czwartek, 12 marca 2020

Uroczy brzydal czyli mops z żonkilem :)

Witajcie Kochani :)
Radość wielka w serduchu bo w końcu wiosenka puka do drzwi...
Za oknem cud pogoda, ptaszory drą dzioby jak opętane a słonko zachęca do spacerów:) 
Patrzę na te wiosenne cuda z lekką melancholią i wzdycham smutno ponieważ 
przymusowe chorobowe w postaci zwichniętego ramienia uziemiło mnie w domu na dobre. 
Niby nic takiego ale prawa ręka więc czuję się tak jakoś nieporęcznie i  nieco bezsilnie. 
Ciężko usiedzieć w miejscu, zwłaszcza że wieści ze szklanego ekranu nie napawają optymizmem. 
Postanowiłam się czymś zająć dla ukojenia myśli i obfotografowałam zaległe prace :)
 Jakiś czas temu wymyśliłam sobie by wyszyć słodkiego mopsa z żonkilem, autorstwa
Kateriny Besperstovej. Jak wiecie jestem ogromną fanką tych uroczych brzydalków,
więc kiedy tylko mam okazję to z przyjemnością sięgam po schematy tejże autorki.
 Początkowo myślałam o wiosennych poduchach, jednak po wyszyciu haft okazał
się zbyt mały. Padło więc na łapacz snów w wersji kuchenno-landrynkowej :) 
Dorwałam jeden ze swoich drewnianych tamborków i ustroiłam małego podrywacza 
w pompony, piórka i inne ustrojstwa. Uroczy gałgan z niego prawda?  :) :)
Wpasował  się idealnie w biel mojej kuchni, niech umila wiosenny czas 
tą swoja rozbrykaną i trochę niesforną girką ;)
Na parapecie też już rozgościła mi się wiosna, moje ukochane hiacynty
 rozsiewają po całym domu wspaniały aromat. Rozstawiam je gdzie tylko mogę 
i bardzo żałuję, że nie można się nimi cieszyć przez cały, długi rok :)
 Na dodatek spotkała mnie nie lada niespodzianka...w postaci ulubionego koloru :) 
Uwielbiam tą cebulkową loterię :D
Moje kociny ze stoickim spokojem przyjmują kolejne wieści ze świata, 
błogi i niczym nie zmącony relaks urozmaicają wygrzewaniem się na parapecie 
oraz obgryzaniem hiacyntowych listków. Taka wiosenna koegzystencja:)
Wiosenka tuż, tuż...nie tylko zwierzęta czują ją już w powietrzu.
 Na działeczce pole krokusów a ja Wam pokażę tyko te z wyjątkową fakturą płatków, 
która nie wiedzieć czemu nasuwa mi na myśl umaszczenie na grzbiecie sarny ;)
 Śliczne prawda? :)
I to już wszystko na dzisiaj  :)
Mam nadzieję, że Was nie zanudziłam tym długim postem. 
Odpoczywajcie, dbajcie o siebie w tym wyjątkowym i trudnym dla nas czasie.
Życzę Wam dużo zdrowia i wbrew wszystkiemu - dużej pogody ducha.
Uściski :*

Kasia



33 komentarze:

  1. Mopsik rzeczywiście brzydalek, ale pięknie się prezentuje na łapaczu snów.
    Pozdrawiam serdecznie i przesyłam głaski dla kotełów :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mopsik faktycznie jest przeuroczy i kwiecie przepiękne :)
    Zdrówka życzę, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. no po prostu odjazd! CUDOWNA PRACA!!!!! Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  4. a gdzież tam mopsik cudny, oprawa takoż, moje ulubione "bombelki", o rodzaj ozdoby wielokrotnego rodzaju, jak kameleon, raz są kwiatkiem, raz bombką, raz żonkilem a innym razem śnieżynką lub słonecznikiem, lub słodkim różowym cukierkiem, w zależności od rodzaju haftu i kolorystyki,, moje koty tez maja wylane na wieści ze świata, codziennie czekają w tym samym miejscu na swoje kolacyjne skrzydełka i nie wiedzą , że w sklepach już ich dawno nie ma... :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam mopsy, Twoja praca to majstersztyk, wow! Pozdrawiam cieplutko! ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ależ on wesolutki, przesympatyczny hafcik :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mopsik do zakochania i do ściskania :D Też się bardzo cieszę, że wiosna powoli zaczyna u nas gościć :) Kasiu, szybkiego powrotu do zdrowia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny wpis poczyniłaś. Jasny, pastelowy, wiosenny.
    Zawieszka z Mopsikiem prześliczna :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Haha! Swietny ten mops! Tak pozytywnie zakrecony ze sie czlowiek od razu usmiecha ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten mopsik jest genialny! Wiesz, że kocham koty, ale tu robię wyjątek.;) Ślicznie go zagospodarowałaś, a zdjęcia wiadomo - perfekcja! Szybkiego wyzdrowienia ci życzę!:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fantastyczna psina i w tych żółtych pomponikach wygląda przeuroczo:-)))
    Pozdrawiam cieplutko Kasiu i zdrówka życzę:-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Rzeczywiście taki niby brzydalek, ale ma swój urok, tym bardziej ta wierzgająca łapka :) Z tej serii jest ich na prawdę sporo wzorów, więc można wyhaftować sobie niezły komplecik. Łapacz snów, to był świetny pomysł Kasiu, wygląda świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kasiu, mopsik jest zjawiskowy!! Uwielbiam mopsy. Do mojej Córki mówiłam pieszczotliwie: Mopsiku ;-)))... Wygląda kapitalnie w tej wersji. Wiosennie u Ciebie i optymistycznie. Trzymajmy się i nie dajmy wirusom ;-))

    OdpowiedzUsuń
  14. Brzydal jest całkiem uroczy. :)
    Krokus jest wyjątkowy i bardzo mi się podoba. :)
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten roztańczony brzydal skradł moje serce i wywołuje niegasnący uśmiech na mojej twarzy! Kasieńko w oprawie wygląda obłędnie!!!!
    serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ha, ha....jest przesłodki!!! :))

    OdpowiedzUsuń
  17. Milá Kasia,
    Tvoja výšivka je kúzelná, krásna, mám rada mopsov :-) dobre si to vymyslela a zrealizovala do finálnej podoby, gratulujem!
    Prajem Ti pekný víkend,
    A.

    OdpowiedzUsuń
  18. Muzykalny mopsik w tańcu zatracony,a że grubiutki troszkę więc w sam raz do ozdoby Twojej białej kuchni pasuje :) Świetny hafcik Kasiu, oprawa jest extra! A te żółte pomponiki i mnóstwo wstążeczek...no efekt jest cudny :) Kociaki przesłodkie, a hiacynty też bardzo lubię i ten pudrowy zapach ahhh.:D Bardzo fajny pozytywny pościk na te trudne czasy.
    Gwiazduchno, zdrówka życzę i buziaki ślę :*:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kasiu mopsik uroczy odrazu skojarzył mi sie z kuzynka ktora kiedys takiego pieska miała , chyba skuszę sie na ten wzorek.... A ubarwienie krokusów przypomina mi ubarwienie małych dzików :) troche inne skojarzenia ale tez leśne;) spokoju zycze!

    OdpowiedzUsuń
  20. Super rozweselacz na ponury nastrój, jaki ostatnio się udziela, niestety...

    OdpowiedzUsuń
  21. Pięknie i wiosennie u Ciebie a mops z żonkilem niezwykle uroczy.

    OdpowiedzUsuń
  22. Uroczy hafcik i ciekawie oprawiony :) też uwielbiam hiacynty, mi w tym roku trafił się różowy krzywus, ale za to jak pięknie pachniał :) pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  23. Kasiu, rewelacyjny hafcik!
    Wspaniale oprawiony i cudnie obfocony :-)
    Trzymaj się cieplutko, Kochana 😘

    OdpowiedzUsuń
  24. Mopsik jest tak "brzydki" że aż śliczny :)
    A krokusiki cudne - jaka to odmiana?

    OdpowiedzUsuń
  25. śliczny ...wiosennie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  26. Rozbrajajacy hafty :)
    Poz.Dana

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja lubię mopsy, to takie śmieszne pieski:) Hafcik bardzo ładny i super zdjęcia :) Ciekawa ta barwa krokusów,jeszcze takich nie widziałam.Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Mops jest genialny i taki radosny, w sam raz na ten czas, w końcu mamy wiosnę! Mimo wszystko! Sama bym takiego adoptowała. Cudo!
    Kuruj łapkę tymczasem i życzę zdrowia, zdrowia, zdrowia! P.S. i uczmy się od kotów, czasem wystarczy wyłączyć tv ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Mopsik jest obłędny :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  30. Piękny haft i do tego mopsika nie sposób się nie uśmiechnąć, no uroczy z niego "brzydal" :-) Pomimo trudnego czasu, zdrowia życzę i pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń