niedziela, 25 stycznia 2015

Paryż w śniegu...

Końcówka weekendu...zrobiło się, jakoś tak leniwie :)
Świat za oknem zasypało  śniegiem ...a ja otulona szczelnie kocem ,
ukończyłam właśnie haft , który zauroczył mnie od pierwszego wejrzenia.
Schemat pochodzi , z najnowszego 288 numeru Cross Stitcher.
Mam nadzieję, wykorzystać go do uszycia pewnego prezentu...ale o tym napiszę  wkrótce :)
Niestety mglista pogoda i brak słońca..nie sprzyjają robieniu zdjęć, mam jednam nadzieję, że ogólny zarys widać :)
Haft wyszyty na aidzie 18 muliną DMC. 
Dobór kolorów, zmieniłam nieco  po swojemu:)



Zapraszam..do wzięcia udziału w moim noworocznym candy .
Zostało już,  tylko  kilka dni do głosowania:)



Pozdrawiam serdecznie wszystkie blogowe koleżanki oraz nowe osoby , które dołączyły do grona obserwatorów.
Za wszystkie miłe i ciepłe słowa [pozostawione w komentarzach pięknie dziękuję :)

59 komentarzy:

  1. Mimo, iż nie lubię Francji to uwielbiam wszelkie wzory związane z Paryżem.A haft prześliczny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Gosiu :) Wiele hafciarek lubi te klimaty..mnie się marzy haft na lnie ale na to ,nie mam jeszcze odwagi :)
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  2. śliczny haft :) chyba bym nie umiała takiego wykonać, szacun :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna wyszywanka, jestem strasznie ciekawa, do czego wykorzystasz ten piekny obrazek!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Wam dziękuję za ciepłe słowa:)
      Efekt końcowy..pokażę wkrótce :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Śliczny hafcik zrobiłaś. Widziałam go już na paru blogach i bardzo mi się podoba.
    Pozdrawiam
    D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Nie widziałam jeszcze u nikogo..choć poszukiwałam ;)
      Uściski zasyłam :)

      Usuń
  5. Paryż o każdej porze roku jest piękny, a Twój dodatkowo słodko - nostalgiczny.
    Pozdrawiam Kasieńko słonecznie i też biało

    OdpowiedzUsuń
  6. очень романтично)))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudowny hafcik, takie właśnie lubię, taki delikatny, subtelny, bardzo mi się podoba i ciekawa jestem co z niego powstanie:). Po prostu cudeńko. A haftowałaś jedna nitką czy dwoma? Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Violu:)
      Haftowałam dwoma z racji tego ,że kolory są delikatne i mało wyraziste:)
      Niedługo pokażę ,co wymodziłam z tego kawałeczka ;)
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  8. Haft wyszedł ślicznie Paryż to piękne miasto chodź
    tam nie byłam ale bym chciała !!! Uściski ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Xymciu...to ja Ci życzę ,spełnienia tego marzenia w Nowym Roku :)
      I będę trzymać ,za to kciuki :)
      Uściski :)
      K.

      Usuń
  9. Jaki delikatny wzorek...uroczy :)Bardzo mi się podoba !

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziękuję Aniu i serdecznie pozdrawiam :)
    K.

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękny wzorek, ale myślę że ciężko się wyszywa , jestem ciekawa jego zagospodarowania , na podkarpaciu też śnieżnie

    OdpowiedzUsuń
  12. Czyżby poducha ?:)
    Fajne kolorki. pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Śliczne! Bardzo mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
  14. Prześliczny hafcik. Ciekawi mnie sposób zagospodarowania.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo ładnie wykonane. Lubię motyw Paryża w dekoracjach. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również...i mam już w planach kolejny paryski hafcik :)
      Dziękuję za ciepłe słowa :)

      Usuń
  16. Bardzo fajny haft, a sposób w jaki go nam zaprezentowałaś nadał mu jeszcze większego uroku :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raeszko...sęk w tym,że ciężko w taką pogodę cokolwiek zaprezentować ;)
      Starałam się..uściski :)
      K.

      Usuń
  17. Prezencik z tego misternego hafciku na pewno zrobi furorę i będzie przemiła niespodzianką dla obdarowanej osóbki.
    Uściski.
    Bernadka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bernardko..bardzo się cieszę,że do mnie zajrzałaś:)
      Dawno Cię nie było..pozdrawiam ciepło:)

      Usuń
  18. Ha! nie zaglądałyśmy do siebie ostatnimi czasy - jakoś tak wyszło. Ale chyba ściągnęłam Ciebie myślami. W zeszłym tygodniu czytałam książkę D.Terakowskiej pt. "Tam gdzie spadają Anioły" i naprawdę przyłapywałam się na tym, że myślę o Twoim blogu. Nie mogłam zajrzeć od razu bo od początku roku miałam popsuty komputer. Zrobiłaś mi niespodziankę swoimi odwiedzinami :)
    A Twój paryski haft jest śliczny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Violu ,za te ciepłe słowa:)
      Jest mi bardzo miło...gościć Cię ponownie na swoim blogu...
      Uściski zasyłam serdeczne :)
      K.

      Usuń
  19. Piękny haft i jak szybko wykonany. Teraz odważ się na len. Jak raz zaczniesz to się zakochasz. Tylko kilka pierwszych xxx sprawia problem ,potem sama igła już leci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu...jakoś nie potrafię ,wyobrazić sobie siebie samej ,stawiającej równiutkie krzyżyki na lnie ;)
      Muszę się zmobilizować..bo jak patrzę na piekne prace dziewczyn ,to aż mnie skręca z zazdrości ;)

      Usuń
  20. Mnie w tym hafcie podoba sie tylko rower:P Ale na pewno nie w wersji rozowej, koniecznie czerwony jak Czerwonka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piegucho droga ,bo Ty jesteś jedyna w swoim rodzaju...to i nietuzinkowe masz upodobania:))
      A Czerwonka...dobra maszyna ;)
      Pozdrówki :)

      Usuń
  21. Piękny haft, taki delikatny!

    OdpowiedzUsuń
  22. Hafcik cudnej urody, nie dziwię się, że Cię zauroczył od pierwszej chwili! Nie mogę się napatrzeć, a jeszcze tak fajnie skomponowałaś to z paryskimi zdjęciami, no rewelacja po prostu!
    Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyle miłych słów...pięknie dziękuję i ciepło pozdrawiam :))

      Usuń
  23. hafcik wspaniały delikatny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reniu...bardzo Ci dziękuję:* Uściski słoneczne:)

      Usuń