wtorek, 20 września 2016

Karteczkowe Love :)

Zrobiłam ostatnio karteczkę z podziękowaniem dla wyjątkowej osóbki, 
która pomogła mi załatwić skomplikowane sprawy urzędowe.
Przyznaję bez bicia...nie cierpię papierów, bieganiny po urzędach całego tego kosmicznego zawirowania.
Jako, że osóbką jest niezwykle miłą i delikatną osóbką z zamiłowaniem do różu i romantyczności, 
to oczywiście karteczka musiała być w podobnym klimacie:)
 Zainspirowałam się pięknymi pracami AgnesB, której styl ogromnie mi się podoba.
Wyczucie smaku i estetyki....
Wiem, że karteczka spodobała się nowej właścicielce i bardzo się z tego powodu cieszę:)
Pięknie dziękuję za odwiedziny i komentarze :)
Życzę dużo słońca i uśmiechu.
K.

czwartek, 15 września 2016

Home sweet home :)

Sprawiłam sobie ostatnio małą zawieszkę, pełną pachnącego suszu.
 Moja osobista, doniczkowa lawenda niestety powoli kończy swój żywot, postanowiłam więc 
zachować ulubiony zapach, choć w takiej formie :)
Schemat, który ogromnie mi się spodobał...pochodzi bodajże, z jednego z numerów CS.
Zmieniłam odrobinkę odcienie mulin, dodałam też  kilka konturów.
Całość obszyłam różnymi kolorami, ulubionej bawełny w krateczkę vichy.

Dopiero teraz zauważyłam, że zapomniałam doszyć koralików, na główce pawia.
Poprzednie odprułam, bo nie spodobał mi się kolor. 
Głupia ja ale jak to mówią - kto nie ma w głowie ten ma w...;)
 Do poduszeczki, która jest słusznych rozmiarów - doszyłam  foamiranowe kwiaty. 
Moja nowa pasja i fascynacja...
Cieszę się ogromnie, bo zapisałam się już na kurs tworzenia, tych kwiatowych dzieł sztuki.
Ahoj...nowa przygodo :)
Z podziękowaniami za odwiedziny i ciepłe słowa...ślę słoneczne pozdrowienia :)
Miłego dnia Kochani.
K.

czwartek, 8 września 2016

Francuskie stokrotki :)

Kiedy zobaczyłam ten wzorek w gazecie Creation Point De Croix, od razu wiedziałam, że go wyszyję. 
Stokrotki (bo o nich mowa), autorstwa V. Enginger jak zawsze zachwycają delikatnością i urokiem :)
Wiem, że mają duże grono wielbicielek...a ja zawsze z ogromną przyjemnością oglądam je na blogach 
koleżanek, w dziesiątkach niezwykłych interpretacji :)
 Jakiś czas temu...ujrzałam w sklepie śliczną, pudrową kasetkę 
z otworami na wieczku. Zapewne na fotografie...
Zakochałam się w niej na zabój i natychmiast oczami wyobraźni zobaczyłam 
w tych wycięciach, wspomniane stokrotki ;)
Trzy motywy ze stokrotkowego obrazka, wyszyły się ekspresem.
Całość, rozmiarowo i kolorystycznie idealnie wpasowała w serduszkowe otwory :)
 Pod spodem umieściłam biały filc, tak żeby drewno nie przebijało...
natomiast boki haftu zabezpieczyłam drobniutką taśmą perełkową:)
 Całość bardzo mi się podoba...myślę, że znajdzie swoje miejsce w pokoju dziecięcia, 
które nad wyraz lubi biele i wszelakie delikatne kolory :)
 Życząc słonecznego i cudownego dnia...
pięknie dziękuję, za każde dobre słowo pozostawione w komentarzach...
to naprawdę uskrzydla i motywuje. :)
K.
 

niedziela, 4 września 2016

Cud, miód i wata cukrowa ;)

Panienka, która zamówiła u mnie karteczkę wyraziła się krótko i jasno..
 "ma być cud, miód i wata cukrowa ciociu" ;)
Kartka z okazji szumnych, siódmych urodzin jej koleżanki.
Nie miałam większych trudności, jako mama dwóch pociech płci żeńskiej, 
mam spore doświadczenie w dziewczyńskich upodobaniach ;) 
Zainspirowałam się również wspaniałym tutorialem Karoliny Czołby, 
która tworzy przepiękne, wyjątkowe kartki.
Uwielbiam spędzać czas nad stosami papierków, dziurkaczy i innych przydasi.
A niedawno...udało mi się spełnić największe marzenie :)
Z urodzinowych pieniążków, które otrzymałam 
od moich cudownych przyjaciół zakupiłam sobie wymarzonego Big Shota :)))
Głaskam tą swoją maszynkę nieustannie i nie potrafię się nią nacieszyć .
Pomału uczę się na niej pracować...
Motylek i gałązki na kartce...moje pierwsze, maleńkie wykrojniki.
Mam nadzieję, że karteczka spodoba się małym miłośniczkom waty cukrowej ;)
A ja uśmiecham się już, do swojej świnki skarbonki...będzie miała teraz sporo pracy ;)
Pięknie dziękuję za wszystkie cudowne komentarze...
 i życzę Wam słonecznego i wyjątkowo dobrego tygodnia :)
K.
 

środa, 31 sierpnia 2016

Maki - czyli jak zatrzymać lato :)

 Ostatni dzień sierpnia nastraja nostalgicznie. 
Jesień zbliża się wielkimi krokami i choć ją naprawdę lubię...
to żal mi troszkę, tych łąk ukwieconych :)
Maki, chabry, kaczeńce - wspomnienie lata i beztroskiego dzieciństwa :)
 Któż ich nie lubi ?
Właśnie maki zajmują w moim sercu szczególny kącik,
dlatego też jeden z nich znalazł swoje miejsce na wisiorku.
Haft jest dowolną interpretacją schematu, który kiedyś znalazłam w sieci.
Oczywiście, nie byłabym sobą gdybym go po swojemu nie zmieniła :)
Niestety stało się tak, że źle sobie ten hafcik rozplanowałam.
Po oprawieniu w medalion,
zostało mi trochę pustego miejsca...postanowiłam więc, że zapełnię miejsce 
trzema  "makowymi" ziarenkami w postaci półperełek ;)
 Buszując ostatnio w sieci, znalazłam stronę ze świetnymi tutorialami, 
w których krok po kroku...pokazano jak zrobić kwiaty z filcu.
Zachwyciłam się, bo nie wiedziałam że można wyczarować tyle pięknych rzeczy.
Efektem owego kursu stała się mała, makowa broszka.
Wyszykowałam również pudełeczko, w które zamknęłam całość.
Mam nadzieję, że mój "makowy" upominek podoba się nowej właścicielce.
a ta odrobina letniej łąki, zamkniętej w wisiorku
 pozwoli przetrwać do następnego kwiecistego lata :)
Łąka 
 Bolesław Leśmian

"(... ) Za daleka mi byłaś, wpośród kwiatów cienia,
     Łąko - zielona Łąko, szumna od istnienia!
  Chcę, byś była taka bliska,
    Jak ta łza, co gardło ściska,
       Kiedy w nim się zapóźni, śpiew Twego imienia (...) "
Oby Wam ten ostatni dzień sierpnia...
upłynął wyjątkowo miło i słonecznie :)
K.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...