Jakiś czas temu , na blogach Jasmin i Kinii ...zobaczyłam haft pawia ,który mnie totalnie zauroczył . Jego postać, być może nie ma wiele wspólnego z oryginałem...jednakże muszę przyznać, że w tej wersji zdecydowanie bardziej mi się podoba. To spojrzenie , który rzuca spod przymrużonych rzęs...bezcenne;) Im dłużej mu się przyglądałam tym bardziej utwierdzałam się w przekonaniu , że z tej swojej niedoskonałości...staje się ,aż nieprzyzwoicie piękny;)Haft wykorzystałam,do uszycia okładki na zeszyt. Natomiast z luźnej interpretacji ,pawich piór...powstała zakładka:) Schemat "Small peacock" firmy Riolis , Aida 14 oraz mulina DMC.
czwartek, 3 listopada 2011
poniedziałek, 31 października 2011
Happy Halloween...
Jutrzejsze święto należy celebrować...tak , jak to się powinno robić - w ciszy i zadumie. Dlatego to właśnie dziś , postanowiłam zrobić wpis Halloweenowy. Jako mama dwóch córek , nie mogłam przejść obojętnie wobec tego cudacznego święta , które już dość mocno zakorzeniło się w naszym kraju :) Muszę przyznać ,iż ogromnie podobają mi się barwne , pocieszne dekoracje...które ozdabiają , domy , podwórka i sklepy.U siebie również , mam maleńki kącik , który nawiązuje do święta Halloween. Tym razem , oprócz tradycyjnej podświetlanej dyni...wyszyłam dwa biscorniaki. Jeden nieduży...tradycyjny ,drugi natomiast w kształcie serca:) Do kompletu powstała dynia uszyta z żółto -pomarańczowej tkaniny. Ogonek zrobiłam z cynamonowej pałeczki:)
środa, 26 października 2011
Gorset monochrom . TUSAL - październikowy 2
W dzisiejszej odsłonie przedstawiam haft , własnego projektu. Ostatnio przez przypadek...natknęłam się w internecie ,na grafikę przedstawiającą gorset. Ogromnie mi się spodobała postanowiłam więc...przenieść ją na haft. Rozrysowałam schemat i tak oto, powstał poniższy hafcik. W przyszłości...mam zamiar uszyć z niego przybornik,który pokażę niebawem:)
Jako , że przypada dziś kolejna odsłona TUSAL- owego słoiczka , niniejszym to czynię:) Jak widać po ilości niteczek...coś się dzieje:)
Jestem kolejną osobą z szerokiego grona , kolekcjonerek naparstków...zainteresowaną szufladami zecerskimi . Pomogły mi w tym , bardzo ciekawe posty Izy z blogu "Moja Wytwórczość " . Właśnie wczoraj , stałam się posiadaczką wspaniałej zecerskiej szuflady , która niedługo się u mnie pojawi :) Zastanawiam się ,w jaki sposób można ją odrestaurować. Liczę na pomoc koleżanek blogowych , które podzielą się swoimi pomysłami. A oto mój nabytek,posiadający około 130 przegródek :)
czwartek, 13 października 2011
Muzyka we mnie - w muzyce ja ...
Kolejny wpis. z cyklu prac wspominkowych. Haft , który był tworem osobistej weny twórczej ,wykorzystałam do uszycia etui na flet , który jak zwykle zarekwirowało, moje osobiste dziecięcie :) Gdy po raz pierwszy przeczytałam motto , zamieszczone na owym hafcie...pomyślałam , że chyba każdy z nas , ma we własnym sercu...taką "maleńką orkiestrę" , która potajemnie przygrywa tą jedyną , ukochaną melodię:)
czwartek, 6 października 2011
Kosmetyczka z puszystą kobietką:)
Dzień dobry :)
Postanowiłam pokazać kilka,ulubionych prac ze starego blogu. Jedną z nich...jest kosmetyczka ,z wizerunkiem puszystej kobietki. Przyznam ,że ten właśnie schemacik...od razu zawładnął moim sercem.
Pamiętam ,że nie byłam w pełni zadowolona z doboru materiału. Czerwień wydawała się, lekko zlewać z różem. Kosmetyczka wyszła dosyć duża , swobodnie mieściła np. suszarkę do włosów. Doszyłam jej "uszy"...aby była wygodniejsza w noszeniu. No i jak to w życiu bywa,kosmetyczka szybko została zarekwirowana przez córkę:)
wtorek, 27 września 2011
TUSAL - wrześniowy oraz wygrane candy u Sabinki :)
Kolejna wrześniowa odsłona , słoiczkowego TUSAL- u u Cyber Julki :)
Niewiele przybyło niteczek...niedługo jednak ,zapowiada się sporo haftowania ,więc będzie czas na uzupełnienie zawartości :)
Jakiś czas temu , ku mojej ogromnej radości...udało mi się wygrać tajemnicze candy w House of Baba Jaga.
Sabinka ,do której blog należy napisała...abym cierpliwie czekała na paczuszkę , posłuchałam więc i wypatrywałam z utęsknieniem mojej niespodzianki. Kiedy już do mnie dotarła - zamarłam z wrażenia !!!! Wspaniałe złoto -brązowe pudełko , skrywało 10 najpiękniejszych kawałków materiałów , jakie widziałam.
Pastelowe paseczki ,smakowite poziomeczki, ulotne motylki ,słodkie kwiatuszki i patchworki...oraz ten , w którym zakochałam się bez pamięci ! Tkanina z wizerunkiem matrioszek :) Wszystko to, pięknie obwiązane delikatną koroneczką.
Do tego wszystkiego , Sabinka dołączyła pocztówkę , z bardzo miłymi słowami :) Kochana Sabinko - sprawiłaś mi nieopisaną radość ,obdarowując tkaninami ,o których mogłabym tylko pomarzyć. Nie wiem ,czy będę mieć na tyle odwagi...aby kiedykolwiek ,którąś z nich pociąć ;) Bardzo ,bardzo pięknie dziękuję :))) A oto moje nowe skarby :
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)














