Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Buteleczki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Buteleczki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 5 lutego 2022

Lisek w butelce :)

 Dzień dobry :)

Pochłonięta różnymi, dziwnymi sprawami zapomniałam już o swoim nałogu,
 którym stały się te cudowne,😍 miniaturowe flaszeczki. Nie wynikło to z lenistwa 
a raczej tego, że ciągle pojawiają się nowe ekscytujące projekty, które wielu osobom 
nie dają spać po nocach. Kuszą, nęcą i choć człek stara się im oprzeć to i tak ulega...
choć wiadomo, że dany schemat jest tysiąc osiemsetny w kolejce do wyszycia 😂
Postanowiłam jednak, że te które już wyszyłam, w końcu wykończę aby mogły 
zawisnąć na mojej ulubionej, butelkowej tablicy.
Autorką tych ślicznych maleństw jest oczywiście Irina Konoplich, która po wielu 
prośbach postanowiła stworzyć kolejną serię. Tym razem jej butelki są nieco większe, 
choć wizualnie nadal atrakcyjne. Ja jednak mam jeszcze sporo do wykończenia i wyszycia 
z pierwszej serii i bardzo się cieszę, że to nie koniec. Dziś pokażę Wam butelkę z liskiem, 
w której oczywiście zakochałam się od pierwszego wejrzenia 😍
Jak zawsze odrobinę pozmieniałam sobie to i owo. 
We wszystkich butelkach dodałam tło, wyszyte półkrzyżykami.
 Jakoś od początku, nie pasowało mi tło niczym nie wypełnione.
 Kilka koralików i cekinków imitujących śnieg oraz kokardka z zawieszką.
Całość jak zawsze podklejona białym filcem i przymocowany magnes. 
Moja tablica butelkowa powoli się zapełnia, mam już gotowych kolejnych sześć 
flaszeczek, które po wykończeniu oczywiście Wam pokażę.

Pogoda ostatnio nas nie rozpieszcza, przynajmniej u mnie nieustannie jest szaro,
 ciemno i zimno. Ciężko zrobić jakieś konkretne i dobre zdjęcie...powoli zaczynam
 tęsknić za promieniami słonecznymi i zielenią drzew. Koteły też zaszywają się
w kątach i nawet nie mają jak zwykle ochoty spoglądać przez okno.
Oby do wiosny Kochani ! 😁😍
Dziękuję Wam ogromnie za odwiedziny i wszystkie życzliwe słowa,
 które zostawiacie pod moimi postami. To dla mnie ogromna motywacja, 
która sprawia że mam ochotę bywać tu coraz częściej💓
Życzę Wam wszystkim cudownej i słonecznej niedzieli.

Kasia

sobota, 26 września 2020

Kwiecista buteleczka :)

 Witajcie Kochani :)
 
 Wrzesień przeciekł mi między palcami i o mały włos zapomniałabym o blogowych 
zabawach. Szybko więc nadrabiam zaległości i dziś odhaczam zabawę wielkanocną 
u Małgosi. Wiosenna butelka autorstwa Iriny Konoplich , kolejna do mojej
 kolekcji idealnie wpasowała się w wielkanocno-wiosenny klimat :)
Oczywiście jak zawsze zmieniłam troszkę całość wyszywając jeszcze tło, dodałam
 także do haftu kilka cekinów i ozdobiłam koralikami. Niestety za oknem szaro 
i buro więc zdjęcia wyszły nieostre. Najważniejsze jednak, że zdążyłam pokazać
 pracę, którą jak pisałam zgłaszam do małgosinej  zabawy Wielkanoc 2020-2021.
Na koniec chciałabym Was serdecznie zaprosić na wymiankę jesienną, którą 
organizuje Justynka z bloga Wielkie Małe Pasje. Do zabawy możecie się jeszcze 
zapisywać do 29.09 więc spieszcie się bo czasu na zapisy już naprawdę mało :)
             Uwielbiam takie zabawy blogowe więc i ja z radością wezmę w w niej udział <3 

 Pozdrawiam Was serdecznie i dziękuję bardzo za odwiedziny i miłe słowa.
Spokojnego weekendu Wam życzę :)

Kasia

wtorek, 23 czerwca 2020

Buteleczka i kartka :)

Dzień Dobry :)
 
Dawno już nie pokazywałam swoich buteleczek i choć sporo ich już wyszyłam 
to jakoś ciężko mi się ostatnio zmotywować do robienia zdjęć. Przyczyną jest pogoda, 
jakaś taka niesamowicie dołująca, za oknem ciągle pochmurno a brak światła słonecznego 
mocno daje się we znaki. Na Was też tak działa to deszczowe i zasnute chmurami niebo? :)
Tą butelkę autorka dedykowała wszystkim osobom, które kochają robótki na 
drutach. Sama nie potrafię a jedyną rzeczą, którą udało mi się kiedykolwiek zrobić, 
to prosty szalik bez żadnego finezyjnego wzoru. Podziwiam kobietki, które na drutach 
potrafią wyczarować prawdziwe cudeńka :) Butelka, tak jak poprzednie dostała 
bladoróżowe tło, przemyciłam również kilka cekinków. Zrezygnowałam natomiast 
z wyszycia drutów a w zamian wykorzystałam do ich wykonania dwie szpileczki.
Ogromnie lubię tą butelkową serię i bardzo się cieszę, że autorka zdecydowała się 
zaprojektować kolejne wzory :) Taką serię można kontynuować naprawdę bardzo długo :)
Chciałam Wam jeszcze pokazać kartkę, wykonaną jako podziękowanie dla pani
przedszkolanki. Piękne papiery od Lemoncraft robią już połowę roboty aż szkoda
je czymkolwiek zasłaniać. Całość w błękitach i mięcie wygląda naprawdę słodko :)

I to już wszystko na dziś:)
Lunka odzwierciedla mój dzisiejszy, kocykowy nastrój. 
Mam nadzieję, że pogoda wkrótce wróci do normy.

 Dziękuję Wam ogromnie za odwiedziny i każde słowo, które tu pozostawiacie. 
To dla mnie naprawdę wspaniała motywacja do dalszej pracy.
Życzę Wam cudownego i słonecznego weekendu :*

Kasia

czwartek, 30 kwietnia 2020

Buteleczki ciąg dalszy :)

Witajcie ciepło :)

To już siódmy wpis w tym miesiącu, co akurat w moim przypadku graniczy 
prawie z cudem. Nie wiem jak Wam ale mnie czas dłuży się niemiłosiernie, 
powoli usycham bez pracy a każdy dzień wydaje się być kopią poprzedniego. 
Osobiste dziecięcie patrzy na mnie podejrzliwie, kiedy tak biegam po mieszkaniu 
przyczochrana z lekką iskrą szaleństwa w oku ;)  Na moje szczęście mam Was.
 Nadrabiam to, na co zwykle brakuje czasu...zwiedzam, komentuję i podziwiam :)
 Wracając do moich ulubionych buteleczek autorstwa Iriny Konoplich :) 
Produkcja oczywiście trwa dalej, niestety trochę spowolniły mnie inne hafty,
 które (jak to ja) musiałam wyszyć natychmiast :) Cieszę się bardzo, że wiele z Was 
zachwyciły te wzory, liczę więc na to że wkrótce będę je mogła u Was podziwiać  :)
 Butelka z balonem wyszyta jest w oryginalnej wersji, spodobała mi się tak bardzo, 
że uznałam iż nie trzeba nic w niej zmieniać. Dodałam jedynie dwa cekiny, 
rezygnując całkiem z koralików, które wykorzystałam w poprzednich butelkach. 
Oryginalne węzełki imitujące ukwieconą łąkę, wyglądają tu dużo ładniej i subtelniej :)
W drugiej butelce, jak to ja zmieniłam już nieco więcej:) 
Pierwsza rzecz to złota nitka, którą zastąpiłam tą która była w oryginalnej 
wersji, natomiast ugwieżdżone niebo dostało dodatkowe gwiazdy w postaci
złotych cekinów. Tutaj również pozostawiłam zostawić oryginalne węzełki.
Ta buteleczka też mnie zauroczyła bo prezentuje się niezwykle nastrojowo :)
 A tu już wszystkie buteleczki razem :)
Oczywiście wkrótce pokażę Wam kolejne, które zmajstrowałam.
Bardzo podoba mi się ta kolekcja i ubolewam, że Irina zakończyła już ten projekt.
Trwam w nadziei, że jednak się złamie i powstaną kolejne schematy.
Przypominam Wam, że żabka choinkowa jest aktywna jeszcze tylko dzisiaj 
do godziny 23.55 Jeśli ktoś nie zdąży to bardzo proszę, żeby zostawił 
wiadomość w komentarzu lub odezwał się mailowo:)
 Dziękując Wam pięknie za odwiedziny i wszystkie pozostawione tu słowa, 
zasyłam Wam mnóstwo słonecznej, pozytywnej energii <3

Kasia



środa, 29 stycznia 2020

A teraz idziemy na jednego ;-)

Witajcie Kochani :)

Kiedy ostatnio wyszywałam doszłam do wniosku, że dzisiaj to już chyba będę Wam 
musiała zanucić pewną melodię. Głosu nie mam, bowiem w zamierzchłych czasach słoń
nadepnął mi na ucho... no ale słowo się rzekło :) Jest taka weselna melodia, która
zupełnie nie wiedzieć czemu, dość często przy tych haftach za mną chodzi. 
 A leci ona mniej więcej tak: "...a teraz idziemy na jednego...".
Oczywiście teraz żartuję, bo tak po prawdzie to pójdziemy na dwa a raczej dwie ;)
I nie myślę tu absolutnie o alkoholu tylko o moich ulubionych flaszeczkach 
od Iriny Konoplich . Uzależniłam się okrutnie, połowa już za mną ale będę Wam 
pokazywać po dwie sztuki, żeby się nimi dłużej cieszyć :)
 Po pierwszych trzech butelkach z żurawiem, biedronkami i ślimakiem,
 przyszła pora na motyw, który bardzo lubię czyli jesienno - halloweenową dynię.

Standardowo zmieniłam kilka rzeczy, na które jak zwykle miałam swoją wizję.
W oryginale pajęczyna jest biała, wygląda ona dość ładnie ja jednak wolałam zrobić 
czarną, by była bardziej wyrazista. Poza tym czarny i pomarańcz bardziej współgrają:)
Dodałam również jak w pozostałych butelkach tło, tym razem w odcieniu liliowym. 
Znalazło się również miejsce na jednego osamotnionego cekina oraz koraliki.
Postanowiłam, że butelki podkleję białym filcem oraz umieszczę pod nim magnes. 
Będą cieszyć oko na tablicy magnetycznej, która wisi nad moim biurkiem:)
Każda z butelek dostała również swoją zawieszkę, umieszczona na sznurku przy korku:)
 Kolejna butelka z motywem rozgwieżdżonego nieba, również ogromnie mi się podoba. 
Irina naprawdę ma talent :) Piękne odcienie fioletu współgrają z żółcią gwiazd i księżyca.
 Zrezygnowałam z białych backstitchy i postanowiłam dodać błysku w postaci złotej nitki.
Bardzo żałuję, że zdjęcia mimo wszystko nie oddają ich prawdziwego uroku. 
Kolejne buteleczki postaram się utrwalić w naturalnym świetle gdzieś na łonie natury. 
Na pewno będą się prezentować dużo, dużo lepiej :)

I jeszcze rzut oka na całość...mam nadzieję, że wkrótce będę Wam mogła pokazać 
kolejne odsłony, tego ulubionego przeze mnie ostatnio projektu.
 A teraz już pędzę oglądać nowe prace choinkowe, zauważyłam że żabka grubnie w oczach. 
Bardzo się cieszę, że po raz kolejny powstaje tyle pięknych i oryginalnych prac.
Pozostało jeszcze kilka dni, więc przypominam że osoby które nie mają bloga przesyłają
 zdjęcie swojego haftu na mój adres mailowy: xgalaktyka@gazeta.pl :)
Dziękuję Kochani za odwiedziny i wszystkie pozostawione tutaj słowa.

Życzę Wam dobrej nocy i oczywiście kolorowych snów.
A teraz idziemy...naanana ;) :)))

Kasia

niedziela, 12 stycznia 2020

W szponach nałogu ;)

Witajcie niedzielnie :)
 Wydawało mi się, że z wiekiem staję się coraz bardziej odporna na pokusy 
wszelkiego rodzaju ale ostatnio przekonałam się, że niestety nie jestem tak twarda 
jak mi się wydawało. Kiedy zobaczyłam schematy tych butelek od razu przepadłam, 
wiedziałam, że muszę je kupić wszystkie natychmiast. Ich autorka Irina Konoplich 
chyba zupełnie się nie spodziewała, że namieszała w głowie wielu hafciarkom. 
Szał jaki wywołały te niepozorne flaszeczki można zobaczyć choćby na instagramie.
 Pierwszy schemat jest darmowy, kolejne można kupić na etsy.
Zastanawiam się jeszcze w jakiej formie wykończyć swoje buteleczki,  
wiedziałam jedynie że wyszyję je sobie na plastikowej aidzie. Być może będą 
to magnesy na moją nadbiurkową tablicę lub łańcuch świetlny...sama nie wiem :) 
Dopiero kiedy skończę to podejmę ostateczną decyzję :)
 Niestety kiedy robiłam zdjęcia było dość pochmurno, 
więc nie oddają one dobrze ani koloru ani uroku buteleczek .
W oryginale w schemacie zamiast koralików, znajdują się węzełki...
ja jednak wolę koraliki i dodatkowo jeszcze małe błyszczące cekiny, 
które naprawdę ślicznie się mienią w sztucznym świetle lampy.
Pierwsza butelka z serii (schemat darmowy) przedstawia japońskiego żurawia 
w wersji origami.  W oryginale wzór powinien być wyszyty dwiema nitkami, 
ja jednak nie lubię kiedy plastikowa aida prześwituje mi spod  tego co wyszyję.
 Dlatego też krzyżyki wyszyłam trzema a półkrzyżyki dwoma nitkami :)
 
    Postanowiłam również dodać tło, którego w tych trzech pierwszych schematach 
nie ma. Dziewczyny różnie wykańczają swoje plastikowe butelki, większość 
podkleja je białym filcem. Ładnie to wygląda, daje poczucie głębi i trójwymiaru...
ja jednak wolę wyraziste tło. Dlatego dobrałam je sobie, wedle własnego uznania:)
Jestem zadowolona bo ogólny efekt bardzo mi się podoba :)
Butelki są dość duże, mają około 9 cm i powiem Wam, że Irina
 przechodzi samą siebie w wymyślaniu wzorów. Wkrótce skończę 
kolejne dwie a już nie mogę się doczekać kolejnych schematów!
 Ostatnia dzisiejsza flaszeczka ze szczęśliwym ślimakiem,
który buszuje wśród koniczyny. Nie można się nie uśmiechnąć.
Niestety nie miałam brązowych koralików, dlatego musiałam zrobić częściowo 
węzełki . Efekt same widzicie...czy ładnie to wygląda -  sama nie wiem :)
Na koniec chciałam Wam jeszcze pokazać kilka zaległych, świątecznych kartek,
 które poleciały do bliskich osób :) Jakoś tak się stało, że brakło czasu 
żeby je wszystkie sfotografować. Muszę być bardziej systematyczna, 
choć to ciężkie zadanie gdy cierpi się na chroniczny brak czasu :)
Powoli kończę już potrójną sztalugową kartkę w zabawie 
u Uli z Kulskowa ale o tym napiszę już w kolejnym poście.


Dziękuję, że wytrwałyście ze mną przy tym długim poście.
Mam nadzieję, że Was mimo wszystko nie zanudziłam Was tym wpisem.
Dziękuję serdecznie za odwiedziny za wszystkie ciepłe i miłe komentarze, 
dziękuję również za wszystkie serdeczne maile :* <3


 Kochane moje przypominam, że można już linkować swoje prace 
styczniowe w nowej edycji zabawy choinkowej --> żabka
http://xgalaktyka2.blogspot.com/2020/01/choinka-2020-styczen-oraz-losowanie.html
 Osoby, które chciałyby dołączyć nie muszą się już zapisywać,
 wystarczy że zalinkujecie pierwszą, styczniową  pracę.
Dotarła już do mnie przesyłka od jednej z naszych sponsorek Igiełki MB 
i muszę Wam powiedzieć, że przygotowała ona olbrzymią i bogatą  nagrodę.
http://igielka-mb.pl/
 Wkrótce Wam pokażę te wszystkie cuda od naszej sponsorki  :)

A teraz już wraz z moim kocim leniwcem
życzymy słonecznej i spokojnej niedzieli ! :)
Kasia 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...