Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Magnesy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Magnesy. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 18 kwietnia 2023

Skorupkowe śnieżyczki i jajo :)

Witajcie Kochani :)
 
Powoli wracam do świata żywych. W ostatnim czasie przytłoczyły mnie nieco 
problemy świata realnego ale jak to powiadają "co nas nie zabije, to nas wzmocni" 😍
Czas więc się zebrać w sobie i w końcu odkurzyć zaniedbany niemiłosiernie blog. 
Na pierwszy ogień kolejna skorupka, która powędruje na ostatnie wielkanocne 
linkowanie u Małgosi  z bloga "The Primitive Moon" .
Moja kolekcja skorupkowa powoli rośnie dzięki kochanej Irinie, która nie zapomina 
o mnie przy kolejnych projektach. Mam nadzieję, że pomysłów jej nie zabraknie bo
jajeczka są cudowne 💝Sporo schematów czeka już w kolejce i sama mam dylemat,
 które wyszyć jako kolejne bo każde mi się podoba. Jak zwykle użyłam plastikowej aidy, 
którą po wyszyciu podkleiłam białym foamiranem. Słodkie biedroneczki umieściłam na 
zielonym druciku w ten sposób mogę im nadawać dowolny kierunek.
Przebiśniegi zwane również dzwonkami śnieżnymi lub śnieżyczkami, kwitną jedynie 
od lutego do kwietnia. Mają bardzo krótką żywotność co jest smutne ponieważ są naprawdę
 śliczne. Delikatne białe kwiatuszki pięknie pachną i przyciągają mnóstwo owadów.
Myślę więc, że czas na mój haft jest idealny...zatrzymam na dłużej te cudowne kwiatuszki 
aby cieszyły oczy w formie magnesu lub ozdoby na piku.
W tamtym miesiącu posłałam na małgosiną zabawę kartkę , której nie udało mi się 
opublikować więc pokażę ją dzisiaj. Kartkę stworzyłam dla PassionScrap w ramach 
inspiracji i muszę przyznać ,że te papiery wyjątkowo mi przypadły do gustu😄

Dla porządku zostawiam jeszcze oczywiście banner do zabawy a Was jak zawsze 
zapraszam aby obejrzeć wielkanocne prace koleżanek😍
 Moją skorupkę posyłam również do zabawy u Splocika "Rekodzieło i przysłowia albo...".
Oczywiście również zostawiam baner do zabawy a Was zachęcam do obejrzenia 
galerii prac koleżanek 😍

Pozdrawiam Was ciepło Kochane, mając nadzieję że choroby i problemy dnia
codziennego omijają Was szerokim łukiem. Przesyłam dużo słońca i uśmiechu 😊
 
Kasia  

sobota, 26 lutego 2022

Ptaszory na choinkę:)

 Dzień Dobry :)

Na wstępie chciałabym Wam ogromnie podziękować za Wasze odwiedziny, 
za wszystkie miłe i ciepłe słowa, które pozostawiacie pod moimi wpisami💖
Dziś przychodzę z kolejną flaszeczką, którą oczywiście z racji tego, że jest ptaszkowo,
 zimowo...śnieżna posyłam do choinkowej zabawy. To pierwsza butelka wyszyta
w poziomie i muszę przyznać, że bardzo ładnie się prezentuje😍
Kto mnie zna to wie, że bardzo lubię wszelkie hafty z ptaszorami. Bardzo się
cieszę, że Irina poczyniła kilka takich w swojej butelkowej serii, każda czeka 
na swoją kolej. Butelkę wyszyłam, jak zwykle na plastikowej aidzie, podkleiłam białym
 filcem i przymocowałam magnes. We wszystkich poprzednich dodałam koraliki, cekiny 
oraz małą zawieszkę więc i tu nie mogło ich zabraknąć. Moja butelkowa tablica powoli 
się zapełnia i już teraz wygląda pięknie i kolorowo a gdzie tam do końca😁
 Butelka, butelką ale pokażę Wam jak sprawa ptaszorów wygląda u mnie. 
Praktycznie całą zimę chodzimy na spacery nad pobliskie jeziora i je dokarmiamy😍
 Łabędzie przychodzą już bez zbędnych krygacji i biorą ziarno prosto z dłoni. 
Zawsze z radością obserwuję ich zachowania...to piękne stworzenia.
 Jeszcze się w tym miesiącu nie żegnam bo wpadnę jeszcze w poniedziałek 
z pracą do splocikowej zabawy. Na śmierć zapomniałam, że mamy krótszy
miesiąc i oczywiście braknie mi czasu aby pokazać Wam, jak się prezentował
mój kalendarz z lutowym haftem ale mam nadzieję nadrobić to w marcu 😈😇

 
 Na koniec życzę Wam jeszcze cudownego, słonecznego weekendu💖
 
Kasia
 

sobota, 5 lutego 2022

Lisek w butelce :)

 Dzień dobry :)

Pochłonięta różnymi, dziwnymi sprawami zapomniałam już o swoim nałogu,
 którym stały się te cudowne,😍 miniaturowe flaszeczki. Nie wynikło to z lenistwa 
a raczej tego, że ciągle pojawiają się nowe ekscytujące projekty, które wielu osobom 
nie dają spać po nocach. Kuszą, nęcą i choć człek stara się im oprzeć to i tak ulega...
choć wiadomo, że dany schemat jest tysiąc osiemsetny w kolejce do wyszycia 😂
Postanowiłam jednak, że te które już wyszyłam, w końcu wykończę aby mogły 
zawisnąć na mojej ulubionej, butelkowej tablicy.
Autorką tych ślicznych maleństw jest oczywiście Irina Konoplich, która po wielu 
prośbach postanowiła stworzyć kolejną serię. Tym razem jej butelki są nieco większe, 
choć wizualnie nadal atrakcyjne. Ja jednak mam jeszcze sporo do wykończenia i wyszycia 
z pierwszej serii i bardzo się cieszę, że to nie koniec. Dziś pokażę Wam butelkę z liskiem, 
w której oczywiście zakochałam się od pierwszego wejrzenia 😍
Jak zawsze odrobinę pozmieniałam sobie to i owo. 
We wszystkich butelkach dodałam tło, wyszyte półkrzyżykami.
 Jakoś od początku, nie pasowało mi tło niczym nie wypełnione.
 Kilka koralików i cekinków imitujących śnieg oraz kokardka z zawieszką.
Całość jak zawsze podklejona białym filcem i przymocowany magnes. 
Moja tablica butelkowa powoli się zapełnia, mam już gotowych kolejnych sześć 
flaszeczek, które po wykończeniu oczywiście Wam pokażę.

Pogoda ostatnio nas nie rozpieszcza, przynajmniej u mnie nieustannie jest szaro,
 ciemno i zimno. Ciężko zrobić jakieś konkretne i dobre zdjęcie...powoli zaczynam
 tęsknić za promieniami słonecznymi i zielenią drzew. Koteły też zaszywają się
w kątach i nawet nie mają jak zwykle ochoty spoglądać przez okno.
Oby do wiosny Kochani ! 😁😍
Dziękuję Wam ogromnie za odwiedziny i wszystkie życzliwe słowa,
 które zostawiacie pod moimi postami. To dla mnie ogromna motywacja, 
która sprawia że mam ochotę bywać tu coraz częściej💓
Życzę Wam wszystkim cudownej i słonecznej niedzieli.

Kasia

piątek, 26 lutego 2021

Donut :)

Dzień Dobry :)
 
Kończy się miesiąc więc czas na podsumowanie blogowych zabaw.
 Dziś pokażę Wam moją interpretację przysłowia w zabawie u Splocika. 
W tym miesiącu dostałyśmy do wyboru dwa przysłowia o następującej treści:

1. Kto w tłusty czwartek nie zje pączków kopy, temu myszy zniszczą
 pole i będzie miał pustki w stodole. 
2. Szczęście i nieszczęście w jednych saniach jadą.
 
Długo się wahałam, początkowo myślałam nad przysłowiem drugim
 ale ostatecznie postanowiłam wybrać pierwsze. Czas zimowy się skończył 
więc postawiłam na nietypowego pączka a dokładniej donuta :)
Schemat tej słodkiej świnki w kształcie pączka pochodzi od Sv_stitch, której 
wzory naprawdę uwielbiam. Postanowiłam ją wyszyć na plastikowej aidzie aby zrobić 
sobie kolejny magnes na lodówkę. Mam do nich naprawdę wyjątkowo dużą słabość :)
Donuta podkleiłam białym filcem i oczywiście dodałam kilka różnych koralików, 
które imitują słodką posypkę. Smacznego😍
Hafcik, jak wspominałam wędruje do Splocika, poniżej zostawiam Wam
banerek do zabawy. Zajrzyjcie do galerii a zobaczycie jakie wspaniałe 
interpretacje przysłów pokazały koleżanki blogowe. Naprawdę warto💓
 
 
Pozdrawiam Was ciepło i serdecznie 😁
 
Kasia

środa, 11 listopada 2020

Dia de los Muertos :)

Witajcie Kochani :)

Jak co roku, tradycyjnie już wyszywam sobie małe hafciki, którymi ozdabiam swój 
dom podczas halloween. Wiem, że wiele osób nie celebruje tego dnia, jednak ja go uwielbiam 
i obchodzę odkąd córki były dziećmi. Czekam niecierpliwie na małych przebierańców, którzy 
pukają do drzwi czekając na słodkości. Zawsze udaję, że się boję i z ogromną radością patrzę
 jak się dzieciaki z tego mojego "przerażenia" niezwykle radują ;) 
Tym razem postanowiłam wyszyć sobie coś zupełnie nietypowego... dwie piękne 
maski,  niezwykle utalentowanej projektantki Kseni Dmitrievej:)
Jak to zwykle bywa u mnie to była miłość od pierwszego wejrzenia. Natychmiast 
więc napisałam autorki i zakupiłam te cudeńka dla siebie. Ksenia zaprojektowała 
obie maski w oparciu o niezwykły Dzień Zmarłych obchodzony w Meksyku czyli
 tak zwany -  Dia de los Muertos. Dzień radosny, zupełnie odmienny od naszego 
spędzanego w zadumie i nostalgii Święta Wszystkich Zmarłych.
Obie maski, które zwą się Katrina i Eveline , autorka zaprojektowała z dużą dbałością 
o szczegóły. Muszę przyznać, że mozolne konturowanie wianków, spowodowało kilka
dorodnych i soczystych przekleństw ;) No ale...czego się nie robi dla pięknego efektu.
Zresztą same popatrzcie na te cuda...naprawdę warto było się pomęczyć :)
 Zastanawiam się jak wykorzystać hafty, czy wkomponować je w jakieś przedmioty 
użytkowe czy np. zrobić z nich magnesy. Hafty są naprawdę spore, co widać na jednym 
ze zdjęć. Muszę się nad tym, jeszcze trochę zastanowić.
I to już wszystko na dziś :)
 
Ogromnie Wam dziękuję za odwiedziny i każde słowo pozostawione.
Mam nadzieję, że wbrew sytuacji , trwacie w uśmiechu i optymiźmie czego 
Wam oczywiście z całego serca życzę <3
 
Kasia

sobota, 26 września 2020

Kwiecista buteleczka :)

 Witajcie Kochani :)
 
 Wrzesień przeciekł mi między palcami i o mały włos zapomniałabym o blogowych 
zabawach. Szybko więc nadrabiam zaległości i dziś odhaczam zabawę wielkanocną 
u Małgosi. Wiosenna butelka autorstwa Iriny Konoplich , kolejna do mojej
 kolekcji idealnie wpasowała się w wielkanocno-wiosenny klimat :)
Oczywiście jak zawsze zmieniłam troszkę całość wyszywając jeszcze tło, dodałam
 także do haftu kilka cekinów i ozdobiłam koralikami. Niestety za oknem szaro 
i buro więc zdjęcia wyszły nieostre. Najważniejsze jednak, że zdążyłam pokazać
 pracę, którą jak pisałam zgłaszam do małgosinej  zabawy Wielkanoc 2020-2021.
Na koniec chciałabym Was serdecznie zaprosić na wymiankę jesienną, którą 
organizuje Justynka z bloga Wielkie Małe Pasje. Do zabawy możecie się jeszcze 
zapisywać do 29.09 więc spieszcie się bo czasu na zapisy już naprawdę mało :)
             Uwielbiam takie zabawy blogowe więc i ja z radością wezmę w w niej udział <3 

 Pozdrawiam Was serdecznie i dziękuję bardzo za odwiedziny i miłe słowa.
Spokojnego weekendu Wam życzę :)

Kasia

wtorek, 23 czerwca 2020

Buteleczka i kartka :)

Dzień Dobry :)
 
Dawno już nie pokazywałam swoich buteleczek i choć sporo ich już wyszyłam 
to jakoś ciężko mi się ostatnio zmotywować do robienia zdjęć. Przyczyną jest pogoda, 
jakaś taka niesamowicie dołująca, za oknem ciągle pochmurno a brak światła słonecznego 
mocno daje się we znaki. Na Was też tak działa to deszczowe i zasnute chmurami niebo? :)
Tą butelkę autorka dedykowała wszystkim osobom, które kochają robótki na 
drutach. Sama nie potrafię a jedyną rzeczą, którą udało mi się kiedykolwiek zrobić, 
to prosty szalik bez żadnego finezyjnego wzoru. Podziwiam kobietki, które na drutach 
potrafią wyczarować prawdziwe cudeńka :) Butelka, tak jak poprzednie dostała 
bladoróżowe tło, przemyciłam również kilka cekinków. Zrezygnowałam natomiast 
z wyszycia drutów a w zamian wykorzystałam do ich wykonania dwie szpileczki.
Ogromnie lubię tą butelkową serię i bardzo się cieszę, że autorka zdecydowała się 
zaprojektować kolejne wzory :) Taką serię można kontynuować naprawdę bardzo długo :)
Chciałam Wam jeszcze pokazać kartkę, wykonaną jako podziękowanie dla pani
przedszkolanki. Piękne papiery od Lemoncraft robią już połowę roboty aż szkoda
je czymkolwiek zasłaniać. Całość w błękitach i mięcie wygląda naprawdę słodko :)

I to już wszystko na dziś:)
Lunka odzwierciedla mój dzisiejszy, kocykowy nastrój. 
Mam nadzieję, że pogoda wkrótce wróci do normy.

 Dziękuję Wam ogromnie za odwiedziny i każde słowo, które tu pozostawiacie. 
To dla mnie naprawdę wspaniała motywacja do dalszej pracy.
Życzę Wam cudownego i słonecznego weekendu :*

Kasia

czwartek, 30 kwietnia 2020

Buteleczki ciąg dalszy :)

Witajcie ciepło :)

To już siódmy wpis w tym miesiącu, co akurat w moim przypadku graniczy 
prawie z cudem. Nie wiem jak Wam ale mnie czas dłuży się niemiłosiernie, 
powoli usycham bez pracy a każdy dzień wydaje się być kopią poprzedniego. 
Osobiste dziecięcie patrzy na mnie podejrzliwie, kiedy tak biegam po mieszkaniu 
przyczochrana z lekką iskrą szaleństwa w oku ;)  Na moje szczęście mam Was.
 Nadrabiam to, na co zwykle brakuje czasu...zwiedzam, komentuję i podziwiam :)
 Wracając do moich ulubionych buteleczek autorstwa Iriny Konoplich :) 
Produkcja oczywiście trwa dalej, niestety trochę spowolniły mnie inne hafty,
 które (jak to ja) musiałam wyszyć natychmiast :) Cieszę się bardzo, że wiele z Was 
zachwyciły te wzory, liczę więc na to że wkrótce będę je mogła u Was podziwiać  :)
 Butelka z balonem wyszyta jest w oryginalnej wersji, spodobała mi się tak bardzo, 
że uznałam iż nie trzeba nic w niej zmieniać. Dodałam jedynie dwa cekiny, 
rezygnując całkiem z koralików, które wykorzystałam w poprzednich butelkach. 
Oryginalne węzełki imitujące ukwieconą łąkę, wyglądają tu dużo ładniej i subtelniej :)
W drugiej butelce, jak to ja zmieniłam już nieco więcej:) 
Pierwsza rzecz to złota nitka, którą zastąpiłam tą która była w oryginalnej 
wersji, natomiast ugwieżdżone niebo dostało dodatkowe gwiazdy w postaci
złotych cekinów. Tutaj również pozostawiłam zostawić oryginalne węzełki.
Ta buteleczka też mnie zauroczyła bo prezentuje się niezwykle nastrojowo :)
 A tu już wszystkie buteleczki razem :)
Oczywiście wkrótce pokażę Wam kolejne, które zmajstrowałam.
Bardzo podoba mi się ta kolekcja i ubolewam, że Irina zakończyła już ten projekt.
Trwam w nadziei, że jednak się złamie i powstaną kolejne schematy.
Przypominam Wam, że żabka choinkowa jest aktywna jeszcze tylko dzisiaj 
do godziny 23.55 Jeśli ktoś nie zdąży to bardzo proszę, żeby zostawił 
wiadomość w komentarzu lub odezwał się mailowo:)
 Dziękując Wam pięknie za odwiedziny i wszystkie pozostawione tu słowa, 
zasyłam Wam mnóstwo słonecznej, pozytywnej energii <3

Kasia



środa, 15 kwietnia 2020

Jak wytresować smoka ;)

Witajcie Kochani :)
 Mam nadzieję, że mimo tego trudnego czasu którego wszyscy obecnie 
doświadczamy, święta upłynęły Wam jednak w optymistycznej atmosferze. 
Sama wracam już powoli  do codziennego rytmu, zaczynam rehabilitować 
rękę i mimo tego, że jest to bardzo bolesne to pragnienie żeby sięgnąć 
znowu za igłę i poszaleć z wyszywaniem jest dużo, dużo silniejsze ;)
 Tym razem chciałam Wam pokazać magnesiki, które przygotowałam 
specjalnie dla mojej starszej córki...ogromnej wielbicielki smoków wszelakiej 
maści oraz książkowej sagi o Eragonie. Autorką wzoru jest Anastasja Malkova.
 Jeśli któraś z Was miałby ochotę sprawić sobie tego zielonego i przeuroczego 
cudaczka - to tutaj znajdziecie bezpłatny schemat :)
 Rosyjska projektantka oparła swój schemat na podstawie 
wspaniałych grafik Tobiego Sheltona. Ten utalentowany rysownik stworzył 
postacie smoków na potrzeby znanego wszystkim filmu "Jak wytresować smoka".
Zapraszam Was serdecznie do zwiedzenia bloga Tobiego, gdzie znajdziecie
 mnóstwo wspaniałych ilustracji i procesów tworzenia postaci :)
źródło zdjęcia :  https://tobyshelton.blogspot.com/
Smoczek poleciał już do swojej nowej właścicielki, żeby usadowić się na lodówce 
a ja zostawiam Was z jeszcze jedną, cudowną grafiką Tobiego Sheltona.
źródło zdjęcia :  https://tobyshelton.blogspot.com/

Ogromnie dziękuję za wszystkie życzenia świąteczne.
Pozdrawiam Was serdecznie :)
 Kasia
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...