czwartek, 3 marca 2016

Kurczaki na gigancie ;D

Może nie są to typowe wielkanocne kurczaczki ale tak mi się te dzioby zakazane spodobały, 
że musiałam je oczywiście wyszyć.
Ani to słodkie, ani przytulne...ot grupka kurzych anarchistów,  przygrywających na bębenku
 rastamańskie kawałki i popijających z gwinta piwko (bezalkoholowe oczywiście)  ;)
W zamyśle miałam je wykorzystać, do uszycia serwetki na  wielkanocny koszyczek...
ale obawiałam się reakcji, no bo kto rusza święcić jajka z serwetką
 ...na której baluje grupka kurzych wyrzutków ;)

Dlatego też moje rozrabiaki, będą imprezować na podusi, która poleci do pewnej wyjątkowej osóbki :)
Kurczaki wyszyłam na Aidzie 16, muliną DMC.
Niestety zdjęcia w kiepskiej jakości, robione na szybko...
mam tylko nadzieję, że uda mi się obfocić porządnie gotową poduchę.
Uściski ślę wszystkim blogowym koleżankom, dziękując za odwiedziny i miłe sercu komentarze :)
Słonecznego dnia :)
K.

piątek, 26 lutego 2016

Błękity - czyli Kartki na Boże Narodzenie 2016/2

Przepadłam...bez reszty i na amen :)
Do tej pory tylko podziwiałam i cmokałam z zachwytu nad kartkami koleżanek 
i w końcu dzięki Uleńce i jej zabawie podniosłam rękawicę ;)
Ileż mi to sprawia radości, na pewno same tego doświadczacie ;)
Hobby cudne, bardzo twórcze i szalenie inspirujące, zakochałam się bez reszty.
Zastanawiam się tylko, jak radzić sobie z uczuciem... że wszystko
 ale to wszystko, jest mi do robienia tych karteczek niezbędne :)
Papiery, dziurkacze, kwiatki, wstążki, stemple...booosz drogi, ja tego wszystkiego pragnę i potrzebuję ! ;)
I już sama nie wiem...czy mam Ulę  nienawidzieć, czy też  kochać za zarażenie tą cudną pasją ;) :D

Oto moja lutowa karteczka, tym razem w błękitach :)
Poniżej karteczka mojego dziecięcia, które również postanowiło wykonać swoją wersję z bombką :)
 
Tak jak postanowiłam, w moich karteczkach będą wykorzystane hafciki .
W tej, uroczy zimowy zajączek :)
 Tutaj oryginalna ilustracja :)
Schemat wykonała Ekaterina Gafienko. 

❄❄❄❄❄❄❄❄❄❄

❄❄❄❄❄❄❄❄❄❄

I wszystkie trzy karteczki razem.
Bardzo dziękuję Uli, za tą przemiłą zabawę, która daje mi tyle radości :)
http://kulskowo.blogspot.com/
Pięknie dziękuję za wszystkie komentarze i odwiedziny :)
Życzę Wam Kochane, spokojnego i miłego wieczoru :)
K.

środa, 24 lutego 2016

Choinka 2016 - odsłona druga :)

24 luty...czyli ustawowy dzień, by pokazać swoją pracę w sympatycznej zabawie u Kasi :) 
Pomysł na zawieszkę zrodził się już dość dawno, tym razem postanowiłam zrobić  kulę śnieżną
 którą wykonałam w formie pinceepa :)
Przejrzałam poprzednie wpisy i zauważyłam, że ostatnio nieco przesadziłam z czerwieniami ;) 
dlatego też i zawieszka... i karteczki w kolejnej zabawie, będę w odcieniach bieli i błękitu :)
 Za modela posłużył mi tym razem śliczny, rudy lisek (Riolis),
 w którym zakochałam się już jakiś czas temu.
Schemat odrobinę zmodyfikowany, zrezygnowałam z piórek na rzecz śnieżynek :)
Haft wykonałam na aidzie 16, mulina oczywiście DMC :)
 Tył zawieszki, odszyłam w materiale a całość wykończyłam wstążeczką :)
I na koniec, rzut oka, na obie moje zawieszki :)
Zastanawiam się tylko, czy starczy mi pomysłów na całe 
12 "zawieszkowych" miesięcy ;)

Bardzo dziękuję, za komentarze i miłe słowa...cieszy myśl ,że tyle osób odwiedza moje skromne progi :)
Udanego wieczoru Kochani :)
K.

niedziela, 14 lutego 2016

Święty Walenty od motyli ;)


Dzień Świętego Walentego...
Ustawowe święto ludzi zakochanych, choć jak wiadomo od zakochania do miłości droga daleka ;)
 Patronem ludzi szalonych Walenty był ponoć... nic dziwnego, w końcu  w miłości ...
jest  odrobina szaleństwa ;)
Może, chodzi o to stado szczęśliwych,  grasujących w żołądku motyli ?
Bandyctwo okrutne, mimo to  w praktyce ogromnie przyjemne ;)

Hafty walentynkowe, poleciały już do zakochańców...mogę więc, pokazać je na blogu :)
Pierwszy z nich , zajączek z balonami autor Анастасиa Усовa.
Wyszyty na idzie 14, w różowe kropeczki. 
Zajączka umieściłam w "walentynkowej" rameczce...
wyszła, całkiem sympatyczna całość :)



Drugim haftem, który z racji miłości sowiej...wyszywałam z ogromną przyjemnością, 
 jest sówka autorstwa Ingi Paltser.
Schemat opracowała T.Vorozheya .
Oczywiście, zmieniłam napis na koszulce tak, żeby pasował do walentynkowych klimatów ;)

 Haft wkomponowałam w serce, dość sporych rozmiarów :)



...i rzut oka, na całość upominków :)

Mam nadzieję, że dzisiejszy dzień był dla  Was szczęśliwy i pełen rozszalałych motyli :)
Czego Wam, z całego serca życzę..nie tylko 14 lutego :)

Bardzo dziękuję, za wszystkie odpowiedzi, podpowiedzi 
i porady dotyczące niciarki.
Przyznam, że sprawa skomplikowana...z racji tego, że jest to  niezniszczalna politura.
Dla mnie, jest to totalna magia...ale kto wie, może kiedyś...
pójdę, po rozum do głowy ;)

Serdeczności walentynkowe posyłam :)
K.

 

czwartek, 11 lutego 2016

Niciak :)

Przeglądając blogi koleżanek, często natykałam się na zdjęcia ich hafciarskich kącików.
Przyznam, że sama miałam z tym ogromny problem...bo zmieścić się w dwóch szufladach, 
mając na względzie moje chomicze zapędy, nie jest łatwo ;) 
Rozmyślałam, jak rozwiązać problem przechowywania mulin i wszelakiej maści wstążek,
bo trzy plastikowe pudełka, zajmowały w szufladach zbyt wiele miejsca.
Na blogu  jednej z koleżanek, wypatrzyłam odrestaurowaną, starą niciarkę...i pomyślałam,
 że to bardzo fajny i ciekawy pomysł :)
 Poszperałam więc na allegro i na jednej aukcji wypatrzyłam coś, czego nigdy jeszcze nie widziałam.


Stary niciak, wyprodukowany w latach 60- tych (co widać po politurze, typowej dla tego okresu;)). 
Niewielki, zgrabny z dwoma szufladkami, wyściełanymi plastikiem. 
Całość mobilna, na kółkach...górna klapa podnosi się do góry. 
Marzenie dla każdej robótkującej, nie mogłam się więc oprzeć i niciak kupiłam:)
Po oględzinach naocznych już wiem, że w dolnej szufladzie zmieszczą się wszystkie
 mulinki, górna przeznaczona dla wstążek i tasiemek.

Teraz dumam, nad renowacją. 
Zastanawiam się...czy zostawić szafeczkę w stanie obecnym czy też spróbować ją odnowić.
Nie mam zupełnie pomysłu. Może podpowiecie mi, co z tym fantem zrobić? :)

Na polu robótkowym, trochę się dzieje . 
Skończyłam dwa hafty walentynkowe, które wkrótce oczywiście pokażę:)
Teraz na tamborku zrobiło się tęczowo, haft dość duży, aida 16, dłubania sporo.
Kto zgadnie...co teraz maluję igiełką? ;)

Ja i Mysza...bardzo pięknie dziękujemy  za wszystkie komentarze,
pod poprzednim postem :)
Wbrew pogodzie - słonecznego i pogodnego dnia Wam Kochane życzę :)
Kasia

czwartek, 4 lutego 2016

Koci, koci łapci ;)

Moja kochana przyjaciółka Ana, jest właścicielką rudego kota...
 Fotis , bo o nim mowa...zwany jest przez najbliższych Myszą bądź Glizdą 
( nigdy nie odkryłam  źródła, tego pieszczotliwego zdrobnienia) ;)
Zwierz to urodny, bardzo mądry i najważniejsze mocno charakterny.
I tu się wcale nie dziwię, bo ktoś kto nosi greckie imię, musi mieć w sobie odrobinę gorącej krwi ;)
Poniżej...Mysza w trakcie popołudniowej sjesty :)

Postanowiłam przygotować dla przyjaciółki koci upominek :)
Na Osince znalazłam schemat rudego eleganta,
który wyszyłam i wkomponowałam w poduchę z uszami. 
 Projekt Татьянa Марчукoвa :)

Do kompletu, postanowiłam wyszyć mały magnes na lodówkę 
i uszyć kuchenną łapkę, oczywiście z wizerunkiem kota :)
Same spójrzcie...czy te niewinne oczęta, mogą kłamać ? ;)
Całość, w zestawieniu kolorystycznym  które bardzo, bardzo lubię :)



Mam nadzieję, że komplet spodoba się Ani  oraz  mojemu rudemu "modelowi" <3


Życzę Wam Kochani cudnego popołudnia i jak zawsze pięknie dziękuję, za ciepłe słowa,
pozdrowienia i wizyty :)
Kasia




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...