piątek, 21 kwietnia 2017

Francuskie jajka :)

Czytając tytuły ostatnich postów, dochodzę do wniosku, że zaczynam brzmieć 
lekko perwersyjnie :-) Co post, to zdecydowanie trąci  francuzczyzną :p 
Zauważyłam, że wiele blogowych koleżanek już wpadło w sidła tych uroczych wzorów...
Długo się broniłam ale w końcu zauroczyłam się i ja.
 Jajka autorstwa Veronique Enginger, zobaczyłam w którejś z francuskich książek.
 A że jestem ostatnio na etapie fascynacji niebieskościami...
to oczywiście zapragnęłam je natychmiast wyszyć :P
Znalazłam dwa jajka wycięte ze sklejki, pomalowałam na biało i przykleiłam wyszyte pisanki.
Boki zamaskowałam sznurkiem atłasowym (pisałam już, jak bardzo kocham pistolet na klej? ;)) .
Całość ozdobiłam kokardką i przykleiłam kwiatuszki w podobnej kolorystyce:)
Proste, nieskomplikowane wzorki a po wyszyciu prezentują się naprawdę uroczo :)
Myślę, że mogę te schemaciki polecić dziewczętom, które haftują obrazki na kartki okolicznościowe.
Na pewno, w takiej formie  prezentowały by się równie przyjemnie :)
Na koniec chciałabym pięknie podziękować, za wszystkie życzenia...
blogowe, mailowe oraz te w postaci przepięknych karteczek, 
które dostałam od blogowych koleżanek.
W dzisiejszych czasach takie dowody pamięci są wyjątkowo bliskie sercu !
W kolejnym poście będę się tymi cudami chwalić :)
Pięknie dziękuję za odwiedziny i każde słowo pozostawione na blogu.
Słonecznego popołudnia:)
K.
 

piątek, 14 kwietnia 2017

Wesołego Alleluja !

Kochani...
 
Niech czas wielkanocny utrzyma nasze marzenia w mocy,
 wszystkie życzenia okazały się do spełnienia, 
aby nie zabrakło nam wzajemnej życzliwości 
abyśmy przez życie kroczyli w ludzkiej godności. 
Niech symbol boskiego odrodzenia 
był i będzie dla nas celem do spełnienia. 
 Wesołego Alleluja !
 
K.
 
 


środa, 12 kwietnia 2017

Wielkanocny wianuszek :)

Dziś chciałabym Wam pokazać wielkanocny upominek, 
który przygotowałam dla pewnej wyjątkowej i bliskiej sercu osóbki.
Różnie się plecie to nasze życie ale zawsze  szczęściem jest,
 kiedy odnajdujemy obok siebie osoby, na które zawsze możemy liczyć.
W dzisiejszych czasach to zawsze wyjątkowe wydarzenie.

Zabrzmiało patetycznie ale tak właśnie uważam:)
 Kartkę z zajączkiem już znacie, jako że bardzo się spodobała mojej przyjaciółce...
przeznaczyłam ją właśnie dla niej:)
Do kompletu wykonałam wiosenny  wianuszek ozdobiony hafcikiem z zajączkiem.
Hafcik umieściłam w małej rameczce, dodałam
trochę scrapkowych listków, kwiatów i jajeczek...
które dopełniły całości:)
Pierwszy raz robiłam taką wianuszkową kompozycję z haftem i przyznam, 
że ogromnie mi się spodobało...więc na pewno nie będzie to ostatnia taka praca.
  Mam nadzieję, że wianek będzie miła dla oka ozdóbką w świątecznym czasie.
I jeszcze rzut oka na całość , pakowanie i fruu w świat:)
 
 W tym przed świątecznym czasie, życzę Wam dużo spokoju ducha
 i mnóstwa wyjątkowych przyjaciół dookoła:)
K.

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Po francusku ;)

Nie, nie żadnych brzydkich myśli ;)
Francuski hafcik, który popełniłam już jakiś czas temu...leżał grzecznie i czekał na zmiłowanie. 
Pomyślałam, że czas go wreszcie wydobyć z przepastnych szuflad  i uszyć poduchę:)
Schemat, który od razu zdobył moje serce, pochodzi z gazetki Cross Stitcher.
 Różowa tkania vichy i odrobina czarnej koronki,
Myślę, że to wystarczyło aby podusia ładnie się prezentowała :)
Kokardka dopełniła całości.
Teraz już mamy namiastkę francuskiej prowincji ;)
Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się zobaczyć ten piękny kraj i jego atrakcje.
 Poducha poleci oczywiście do pewnej przesympatycznej osóbki, którą ogromnie lubię :)
Podobnie jak Bożenka z bloga "Tu mieszka miłość
miałam okazję w ten weekend cieszyć oczy krokusami na polanie chochołowskiej.
Odczucia podobne do Bożenkowych...
Cieszy mnie to, że rodacy wychodzą coraz częściej z domów,
że doceniają piękno rodzimej przyrody,
tylko dlaczego tak bardzo bezmyślnie przy tym ją dewastują??
Smutne...


Z serdecznymi podziękowaniami za odwiedziny i wszystkie miłe komentarze...
pozdrawiam słonecznie:)
K.

 

piątek, 31 marca 2017

Kartki BN 2017/3

Dziś na szybko i bez zbędnych wstępów - o zgrozo znowu karteczka:)
Dałam ciała, kartka taka sobie ale najważniejsze że zdążyłam.
Przyznaję, że miałam chwilę zwątpienia, myślałam że będę musiała z zabawy zrezygnować... 
W przyszłym miesiącu, na pewno  się poprawię :) 
Skromnie i bez typowych dla mnie szaleństw ;)
Mały hafcik plus temat przewodni czyli rękawiczki.
Całość chciałam utrzymać w jednolitym czerwonym kolorze.

 Mam tylko nadzieję, że Ulcia zadanie zaliczy :)
Marzec za nami, teraz już tylko pozostaje czekać na temat kolejnej kartki.
 A ja, jak zawsze zapraszam serdecznie do podziwiania pięknych prac blogowych koleżanek :)
--> galeria <-- 
 Pięknie dziękuję za wszystkie odwiedziny i przemiłe komentarze:)
Życzę Wam udanego weekendu !
K.

poniedziałek, 27 marca 2017

Pastelowa wielkanoc :)

Kończę powoli produkcję wielkanocnych karteczek 
i choć ciągle sobie obiecuję zasiąść nad większym haftem, to jednak ciągle brakuje czasu .
Poczyniłam jedynie kilka małych wielkanocnych motywów, które niebawem pokażę. 
A dziś kolejne dwie karteczki, które wyjątkowo mi się podobają :)

 Delikatna karteczka w pastelowej tonacji, oczywiście z kwiatem własnej produkcji :)
Mam nadzieję, że te wiosenne kolorki spodobają się nowej właścicielce:)
I jeszcze jedno zbliżenie....
 Druga karteczka w troszkę innym stylu.
Rozsiadł się na niej słodki zajączek ( Ulcia dziękuję <3)
Uwielbiam robić karteczki z wstawkami w stylu falbanki, lub pomponiki...
wydaje mi się, że nadają kartkom niepowtarzalności i wyjątkowego uroku:)
I jeszcze oczywiście zbliżenie :)
Moja hortensja rozszalała się wiosennie i puściła aż sześć kwiatowych pędów 
w landrynkowym różowym kolorze.
Strasznie żałuję, że ich żywot jest taki krótki...
Na koniec oczywiście szybkie rozdanie w kwiatowej rozdawajce.
Moje kwiaty polecą do Agnieszki z bloga "Haftowane zacisze Agnes" :)
Agniesiu proszę o adres i kontakt mailowy :)

Słonecznego dnia Kochani :)
 

środa, 15 marca 2017

Karteczkowo :)

Dziś kolejny post o kartkach...
T ak się ostatnio składa, że spędzam nad nimi każdą wolną chwilę.
Krzyżyki odkładam na weekendy, choć te przyszłe zapowiadają się mega pracowicie:)
Na pierwszy ogień kartki wielkanocne oczywiście. 
Święta tuż , tuż...trzeba więc poczynić odpowiednie zapasy ;)
 Udało mi się jeszcze pstryknąć fotkę w promieniach słonecznych.
Od razu widać różnicę :)
Szalenie spodobały mi się małe, styropianowe jajeczka więc oczywiście z tego względu ...
wciskam je na każdą możliwą kartkę ;) 
 I jeszcze jedna w podobnej kolorystyce:)
Bardzo lubię robić kartko zawieszki w kształcie jajka.
Zrobiłam ich już całe mnóstwo, większość poleciała już w świat :)
 Na koniec jeszcze pamiątka chrztu świętego.
Nie mam w tej tematyce żadnego doświadczenia, kartka się jednak spodobała 
a to jest najważniejsze ;)

Pięknie dziękuję za odwiedziny i komentarze.
W kolejnym poście napiszę, do kogo poleci mój zestaw kwiatuszków :)
Słonecznego dnia :)
K.

wtorek, 7 marca 2017

Zielono mi :)

Przez chwilkę pojawiła się nadzieja, że to już wiosenka puka do drzwi...
 patrząc przez okno wnioskuję jednak, że radość wszystkich była  chyba przedwczesna ;)
Osobiście nie narzekam, bo zimę lubię ale przyznaję bez bicia -
 brak promieni słonecznych doskwiera mi wyjątkowo dotkliwie :)
Aby zaczarować słonko, postanowiłam że pokażę dziś coś w wiosennych kolorach.
Haft  żabki z Alisy powstał już chwilkę temu, nie mogłam się jednak zmobilizować 
aby sklecić z niego coś sensownego.
Okazja nadarzyła się, kiedy starsze dziecięcie poprosiło o dużą, pojemną  kosmetyczkę.
Wstyd przyznać ale niestety moja tajemna, "szyciowa" wiedza nie sięga tak daleko...
poprosiłam więc o pomoc przyjaciółkę, która jest bieglejsza w sprawach maszyny ;)
Błękitnooka żabka została obszyta bawełną w soczystym zielonym kolorze
 natomiast wnętrze kosmetyczki...oczywiście we wściekłym różu;)
Całość wyszła wyjątkowo słodko i wiosennie...dziecięcie zachwycone i to najważniejsze:) 
 Eksperymentowałam ostatnio trochę z  foamiranem, uczę się jak samodzielnie 
tworzyć kwiatuszki i choć  kupne królują na moich karteczkach,
 to uważam że te własnoręcznie stworzone są sercu najmilsze:)
Ostatnio podziwiałam wspaniałe kwiatuszki na blogu Violi...
moja kolekcja  nie jest tak liczna ale dopiero się rozkręcam:)
 Pomarańczowy, największy kwiat jest podarunkiem od pewnej zdolnej osóbki.
Cała reszta wiosennej łąki to moje dzieło.
Odrobina tuszowania, gniecenia i magnoliowa gromadka gotowa.
Może ktoś chciałby przygarnąć ten wiosenny bukiet?
Wystarczy wyrazić taką chęć w komentarzu pod postem:)
Moja "maszyna losująca" 
wyłowi jedną osóbkę spośród chętnych :)
Dziękuję za odwiedziny i całe mnóstwo ciepłych i pozytywnych komentarzy :)
Życzę Wam  wiosny...w sercach i za oknem :)
K.

wtorek, 28 lutego 2017

Karteczkowe ostatki :)

Wstyd byłoby zamknąć luty tylko dwoma postami, pokażę więc 
 jeszcze trzy kartki robione na specjalne okazje.
Skupiam się ostatnio na nowym hobby ale obiecuję, że kolejne posty będą już stricte hafciarskie.
W końcu udało znaleźć troszkę czasu żeby skończyć nowe projekty i nadrobić zaległości, 
które powstały przez lutowy brak czasu:)
Pierwsza karteczka poleciała do Iwonki, która wygrała moje xgalaktyczne candy :)
Chciałam aby karteczka była delikatna i romantyczna....wykonałam  ją w pudrowych kolorach.
Iwonka napisała, że jej się podoba więc ogromnie się cieszę, z tego powodu :)
 Kolejna karteczka sztalugowa poleciała do pewnej bardzo wyjątkowej osoby:)
Kartka w odcieniach zieleni i kremu również spodobała się nowej właścicielce.
Serducho się cieszy :)
Uczę się nowych rzeczy...strzępień, pracy z mediami wszelakiej maści.
Pomaga mi moja kochana, myszulowa Ulcia...za co bardzo, bardzo dziękuję. 
Cenne uwagi, porady i pomoc sprawiły, że przestaję się bać nowych wyzwań.
Droga do doskonałości jeszcze daleka ale najważniejsze, że ciągle w przód:)
Ostatnia karteczka została zamówiona na ślub cywilny.
Praca minimalistyczna, choć przy moich zapędach musiałam się mocno hamować.
Serce, błękity...miłość - nie potrzeba chyba niczego więcej :)
 Nowa właścicielka zadowolona więc to najlepsze podziękowanie.
Muszę przyznać, że dla mnie ...miłośniczki ciężkiej muzyki i czarnego koloru, 
praca z kartkami sprawiła, że chyba złagodniałam.
Moje myśli mają teraz nieustannie pudrowe, cukiernicze kolory ;)))
Chyba dziwaczeję na starość ;)
 Kochane...
Z całego serca dziękuję za wszystkie piękne komentarze na blogu.
To dla mnie bardzo motywujące, jest mi ogromnie miło gościć Was w swoich progach :)
Uściski zasyłając, życzę dobrego dnia:)
K.
 
 



poniedziałek, 27 lutego 2017

Pierniczenie z Ulą - czyli Kartki BN 2017 :)


Zawsze niecierpliwie czekam , co też wymyśli nam Ula jako temat przewodni kolejnej kartki.
Tym razem, również nas nie zawiodła :)
Sama muszę przyznać, że zadany temat okazał się niezwykle wdzięczny,
 a jego realizacja sprawiła mi ogromną frajdę :)
Reasumując - pierniczenie z Ulą, to naprawdę mega przyjemne zajęcie ;)
Długo się wahałam, skąd zaczerpnąć wzór do haftu.
Pierwszą myślą był oczywiście jeden ze schematów francuskich,
nie chciałam jednak powielać pomysłów koleżanek i ich pięknych kartek :)
 Poszperałam w głowie i przypomniałam sobie...gdzie widziałam wymarzony motyw.
Jest to oczywiście fragment większego samplera Sody , 
 który przedstawia słodką piernikową parkę.
Kształt karteczki okrągły czyli taki, który ostatnio często przewija się w moich pracach.
Tonacja czerwono- błękitna...myślę, że całość fajnie się skomponowała:)
 Razem z moją piernikową parką zapraszam Was, do galerii...
Gdzie można obejrzeć wszystkie piękne prace koleżanek.
Taka ilość pierników, może naprawdę zawrócić w głowie ;)

Życzę Wam mnóstwa uśmiechu, w tym słonecznym dniu :)
K.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...