Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ramka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ramka. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 16 sierpnia 2022

Forest Dream czyli post o cierpliwości :)

 Witajcie Kochani :)
 
 Kiedy przeczytałam w sierpniowym wpisie u Splocika, jakie przygotowała dla nas
 kolejne przysłowia od razu wiedziałam co zmajstruję. I jakoś mi to jedno przysłowie
 tak głęboko zapadło w serce. Niby proste, niby przejrzyste a jednak temat tak głęboki,
 że można go przemierzać bez końca. Słowo klucz w naszym rękodzielniczym świecie
 ale co ważniejsze również w realnym życiu. Słowo "cierpliwość" bo o nim piszę, ma 
dla mnie niesamowicie ważne i "życiowe" znaczenie, które niesie swój wyjątkowy przekaz.
 
1. Kto wełny szuka, wraca ostrzyżony.
2. Ile kto ma cierpliwości, tyle mądrości.
 
Nie będę tu jednak pisać o przejściach w życiu realnym ale skupiać się bardziej na tej
 cierpliwej mądrości, którą pokazuje nam natura. Jej naturalny rytm uczy nas nieustannie
 pokory i tego że wszystko co robimy powinno być harmonijne i zrównoważone 💖
Postanowiłam, że specjalnie do tej zabawy wykonam ramkę przestrzenną z pięknych
  papierów od Zoju Design "Forest Dream". Ramkę, która będzie odzwierciedleniem
 przyrody i natury, mobilizującą do do świadomego spojrzenia na to, co nas otacza 😍
Powinnam dostać honorową kartę ramkowego zakupoholika w Ikei bo ilości, w których
je nabywam są już naprawdę hurtowe. Żałuję tylko ogromnie, że są one wyłącznie białe
 bo zabawa podczas ich oklejania jest naprawdę przednia i ekscytująca (taki żarcik)😂
Do kompozycji wykorzystałam również kwiaty foamiranowe, które ogromnie lubię robić
 a także sztuczne roślinki, patyczki i chrobotek. W środku kompozycji zostawiałam miejsce
na zdjęcie, które jest bardzo bliskie mojemu sercu, w końcu ramka będzie rękodzielniczym
 upominkiem dla samej siebie. Prezentem tworzonym  bardzo długo i cierpliwie 😍💝
Mam nadzieję, że Splocik przyjmie moją pracę z wyrozumiałością i zrozumieniem dla
moich filozoficznych wywodów😉 Aby wszystko odbyło się jak należy, zostawiam
również baner do zabawy a Was Kochane, jak zawsze zapraszam do splocikowej galerii. 
Zobaczcie w jaki sposób uczestniczki zabawy zinterpretowały te oryginalne przysłowia.
I jeszcze kilka ujęć, tam gdzie być powinny czyli na łonie przyrody 😀😀😀
 
Dziękuję Wam zawsze za każde słowo tu pozostawione, za to że odwiedzacie mój
 blog...co jak zawsze jest miłe sercu i bardzo moblizujące do tego aby tu bywać
częściej. Pozdrawiam Was serdecznie, życząc cudownego i spokojnego tygodnia 💝
 
Kasia

czwartek, 31 grudnia 2020

Życzenia i roczne podsumowanie zabaw :)

 Witajcie Kochani :)

Ostatni dzień roku czyli najwyższy czas na podsumowanie zabaw, 
w których miałam okazję uczestniczyć. Pierwszą z nich Wielkanoc 2020-2021 
zorganizowała nasza Małgosia z bloga The Primitive Moon.
Udało mi się wykonać prace w każdym miesiącu, choć nie ukrywam czasem było 
bardzo ciężko. W grudniu powstał mały obrazek z wyszytą kwiatową wróżką.
A poniżej przedstawiam kolaż wszystkich prac,
 które do tej pory wykonałam w Małgosinej zabawie.
Zabawa trwa jeszcze do kwietnia więc mam cichutką nadzieję, 
że dam radę zakończyć ją z pełnym kompletem prac. 
Tymczasem bardzo dziękuję Małgosi za zorganizowanie zabawy 
i wspaniałą motywację do pracy <3 :)

**********
Kolejna zabawa, którą uwielbiam nie od dziś to kartkowanie u Uli
 z Kulskowa. Ostatnia praca w tym roku to kartka spinner, 
która powstała na bazie cudnych papierów Craft&You .
Zabawę u Uli udało mi się zakończyć z kompletem prac z czego jestem ogromnie
 dumna. Mimo złamanego łokcia i ostatnich ciężkich wydarzeń w moim życiu , udało 
się sfinalizować zabawę. Poniżej kolaż wszystkich prac, wykonanych w tym roku.
Uleńko bardzo Ci dziękuję za zorganizowanie zabawy, za możliwość tworzenia 
w tak doborowym towarzystwie. Mam nadzieję, że spotkamy się jeszcze 
przy okazji innych blogowych zabaw.
 
*******
I na koniec Choinka 2020, którą w tym roku traktowałam troszkę po macoszemu. 
Udało mi się co prawda wykonać prace w każdym miesiącu ale nie popisałam 
się inwencją twórczą. W tym miesiącu w ramach testowania z Twórczą Grupą 
wzorów Coricamo wykonałam bombkę z wyhaftowanym nocnym widokiem.
Etapy wyszywania tej i kilku innych, pięknych wzorów możecie śledzić na blogu
 Świrów Rękodzieła. Zapraszam serdecznie abyście zobaczyły jakie wspaniałe 
i różnorodne bombki stworzyły moje koleżanki.
Kolaż choinkowy pojawi się przy rocznym podsumowaniu zabawy,
 które już na dniach pojawi się na blogu. Oczywiście wkrótce również ogłoszenie 
nowej edycji Choinka 2021 więc już teraz serdecznie Was zapraszam do zabawy.
 
Serdecznie dziękuję Wam za mnóstwo pięknych życzeń, za piękne kartki 
i upominki które otrzymałam. Każdy z nich był małym promykiem radości w tym 
wyjątkowo ciężkim dla mnie czasie.Wszystkie te cudeńka pokażę wkrótce na blogu .
 
I na koniec pragnę Wam złożyć najserdeczniejsze życzenia
dobrego, zdrowego i optymistycznego Nowego Roku.
Niech spełnią się Wam najskrytsze marzenia z dna serca 
a każdy dzień wypełnia miłość i uśmiech bliskich osób.
Szczęśliwego  Nowego 2021 Roku <3
 
K.
 


sobota, 6 czerwca 2020

Arbuzowe Love :)

Witajcie Kochani :)

Dziś chciałabym Wam pokazać pewien komplet, składający się z ramki  na zdjęcie, 
kartki, taga oraz haft w którym zakochałam się bez pamięci :) Arbuzy, to jedna z rzeczy 
które w swoim życiu uwielbiam najbardziej. Kiedy chodziłam z obiema córkami w ciąży, 
pochłaniałam takie ich ilości, że wszyscy znajomi śmiali się ze mnie i nazwali "arbuzożercą" ;)
 Kiedy więc Olga Bielska zaproponowała warsztaty  z pięknych papierów od Laserowe Love
pod nazwą "Watermelon Love" właśnie z motywem arbuzowym nie wahałam się ani chwili.
 I tak właśnie powstał ten uroczy komplet :)
Wyszperałam także na Etsy piękny schemat na arbuzową parasolkę
autorstwa Viktorii Pakhomowej, który urzekł mnie od pierwszego spojrzenia.
Postanowiłam, że tym razem zmajstruję ten komplet dla siebie, bowiem większość 
rzeczy które zrobię...zazwyczaj od razu wędruje dla bliskich i przyjaciół :)
 Obrazek jest dość spory i na sam jego widok, już mi ślinka leci:)
Usadowiłam go sobie w białej ramce 3D i ozdobiłam napisem oraz kwiatem
 hibiskusa, który pochodzi z kolekcji papierów Laserowe Love.
Muszę szczerze przyznać, że choć uwielbiam robić kwiaty foamiranowe, to 45 sztuk
płatków które potrzebne były do tego projektu wystawiło moja cierpliwość  na próbę.
Oczywiście nie wspominając o pęcherzach na palcach od ich skręcania ;) Reasumując,
było warto bo efekt końcowy tych hibiskusów, zachwycił mnie bez reszty :)
 Naprawdę dużo przyjemności mam z tworzenia takich właśnie rzeczy, sporo 
projektów jest w trakcie kończenia ale póki mam wolne to rozkoszuję się tym moim 
biurkowym bałaganem na całego :)

A tak prezentuje się na półkach, gotowy już komplet :)
Zamierzam wkrótce przemalować sobie pokój na biało, lub delikatny pudrowy róż...
więc myślę, że będzie to wyglądać jeszcze ładniej :) Strasznie lubię spędzać czas 
w tym swoim małym, robótkowym kąciku. A Wy macie podobnie? :)

I na koniec tak szybciutko, odpowiadam na pytania z poprzedniego postu. 
Kochane moje nie chodzi absolutnie o to, że nie chcę tworzyć galerii z Waszymi 
pracami bo tak naprawdę bardzo lubię to robić. I mimo, że jak piszecie jest to
 pracochłonne to mnie sprawia dużo radości i mobilizuje do odwiedzin na Waszych
blogach :) Chodziło  raczej o Waszą wygodę czy samą estetykę nowej żabki :) 
Jeśli więc chcecie aby tworzyć galerię prac, to ja jestem jak najbardziej za <3
 
Pozdrawiam Was ciepło i życzę Wam cudownego weekendu:)
 
Kasia

sobota, 15 lutego 2020

Alchemia miłości :)

Witajcie Kochani :)
 
Za nami Walentynki, czyli ustawowe święto wszystkich zakochanych ;) 
W sklepach szaleństwo okrutne, tabuny przerażonych mężczyzn,
 którzy się depczą i taranują walcząc o ostatnie, zdechłe bukiety róż i tulipanów.
Uśmiecham się obserwując te samcze zapasy bo to naprawdę wyjątkowy 
i niecodzienny widok :) Co roku o tej porze, ogarnia nas ta gorączka a przecież 
mówią, że miłość to tylko chemiczno-biologiczna reakcja łańcuchowa ;)
Kto to wie...osobiście wierzę, w te szalone i dokazujące w żołądku motyle.
 Za każdym razem obiecuję sobie, że nie będę się temu szaleństwo poddawać i ominę
Walentynki ze stoickim spokojem ale niestety zbyt wiele pokus czeka na mnie po drodze:) 
Tym razem było podobnie a to za sprawą wzoru, który stworzyła Natalia Kosareva.
Schemat jest wyjątkowo oryginalny i pomysłowy, zdecydowanie inny od wszystkich 
standardowych wzorów tworzonych pod święto zakochanych. Dodatkowo skojarzył 
mi się z moim ulubionym "Harrym Potterem" i amortencją czyli najmocniejszym 
eliksirem miłości na świecie :) Gdyby ten specyfik był dostępny w sklepach, 
to zapewne w kolejkach spotkałabym wyłącznie same przedstawicielki płci pięknej.
Która z nas nie marzyła, o takim płynnym lekarstwie by zwrócić ku sobie uwagę wybranka...
No dobrze, dobrze...koniec tych niestosownych żartów ;)
Jak to zwykle ze mną bywa, zmieniłam sobie odrobinę sam napis. 
W oryginalne brzmiał on "Love is..." ja jednak postanowiłam wyszyć taki, 
który będzie zdecydowanie bardziej uniwersalny. W końcu to prezent dla samej siebie 
z okazji święta szalonych motyli ;) Obrazek zawiśnie nad biurkiem i będzie przypominał, 
że wbrew temu co piszą mądrzy ludzie...istnieje piękne uczucie i harmonia dusz :)
"Kiedy kocham to kocham
to wiem, że kocham
całe moje ciało oddane miłości
i obserwując najdrobniejsze drgnienia
włókien delikatnych
w samowiedzy się pogrążam jak w stawie
i ta sama wzburzona krew
karmi mój mózg i moje piersi
i moje myśli wzbierają tak samo jak piersi
i myślą przywieram do twego imienia tak
jak rękoma przywieram do twej szyi
horyzont zasnuty na czerwono to słońce umiera
aby mogła narodzić się noc..."

Halina Poświatowska
 Czy takie niezwykłe słowa, mogą powstać w wyniku zwykłych reakcji chemicznych? 
Nie sądzę ;) Walentynki czy nie...kochajmy się w każdym dniu swojego życia,
 choćby dlatego, że w miłości drzemie ogromna moc sprawcza, która nas uszczęśliwia :) 
A to przecież najważniejsze!

Na koniec zasyłam Wam serdeczne pozdrowienia 
życząc mnóstwa miłości na co dzień, nie tylko przy okazji Walentynek <3
Uściski :)

Kasia

wtorek, 17 grudnia 2019

Urodzinowy party time :)

Witajcie Kochani :)
 
Jestem bardzo ciekawa, jak upływają Wam przygotowania do tych  kilku wyjątkowych 
dni w roku. Magiczny, świąteczny czas już tuż, tuż...sama zaczynam odczuwać  powoli
 lekką przedświąteczną panikę. Kocham święta ale nie wiedzieć czemu stres jest zawsze...
Boję się, że z czymś nie zdążę, że o czymś zapomnę, że coś pójdzie źle.
Wiem, wiem...maruda ze mnie ale tak już mam ;)
W natłoku obowiązków udało  mi się stworzyć jeszcze mały prezent dla przyjaciółki. 
 A urodziny to wyjątkowe i szczególne bo...obchodzone dokładnie w Sylwestra:)
Dwie uroczystości za jednym zamachem więc i impreza musi być  podwójnie szalona ;)
Postanowiłam wyszyć mały obrazek, który będzie nawiązywał właśnie do tej imprezy. 
Różowo - czarne szpilki to właśnie to, co tygryski lubią najbardziej :)
Do kompletu zrobiłam dużą, foamiranową broszkę w podobnych kolorach. 
Różę wykończyłam czarną koronką i perełkami, tak żeby pasowała do balowej sukni 
szacownej jubilatki ;) Ostatnio zrobiłam dość dużo podobnych broszek i choć palce bolą 
od skręcania i gniecenia płatków...to naprawdę bardzo lubię je robić :)
Hafcik oprawiłam w ramkę i oczywiście wykończyłam również czarną koronką.
Mam nadzieję, że taki dodatek do głównego prezentu troszkę zrekompensuje nieco
pokrzywdzoną urodzinowo- sylwestrową jubilatkę ;)
Ostatnie dni spędziłam jednak na robieniu kartek świątecznych
oraz produkcji ozdób bożo-narodzeniowych, którymi uwielbiam dekorować dom. 
Jedna z nich to zmediowany domek, który powstał w ramach inspiracji dla Sklepiku Gosi.
Mała rzecz a jak bardzo cieszy :)
Niestety wciąż pracuję nad doskonaleniem i umiejętnościami w robieniu ładnych fotek. 
Podziwiam zdjęcia, które prezentują na swoich blogach koleżanki...ja tak nie potrafię.
Może czas przekonać Mikołaja, Gwiazdkę oraz Zajączka,
że nauka poszłaby lepiej z jakąś małą, zgrabną lustrzanką ?
Hmm...takie małe, świąteczne marzenie ;)
Dziękuję Wam bardzo za odwiedziny i komentarze.
Zaglądam  już na Wasze blogi z ciekawością wypatrując
kolaży z choinkowej zabawy. 
Wkrótce finał zabawy...już nie mogę się doczekać :)

Uściski wieczorne :)
Kasia

sobota, 23 marca 2019

Lawendowe serce :)

Witajcie Kochani :)

Uwielbiam róże i fiolety i wcale się z tym nie kryję. 
Czasem mimo silnego postanowienia, że zrobię coś w innym kolorze...
to niestety cały czas nieświadomie wyszukuję wzory, które są w takich barwach. 
Teraz również tak było ;)
Postanowiłam wyszyć mały, kwiatowy wianuszek...
Poszperałam w necie, zgromadziłam całe mnóstwo wzorków i co z tego wyszło ?
Oczywiście lawendowy wianek w różowo- fioletowym kolorze.
Cała ja...nudna i przewidywalna ;)
 Uwielbiam takie delikatne hafty. Wyszyłam dwa jednakowe :)
Pierwszy w formie woreczka poleciał jako prezent więc nie mogę go jeszcze pokazać 
natomiast drugi, który pozostał u mnie postanowiłam wkomponować 
w białe passepartout i umieścić w ramce :)
Marmurkowa aida dodaje mu uroku i bardzo ładnie odcina hafcik od bieli ramki.
Troszkę wiosny i od razu zrobiło się radośniej w moim robótkowym kąciku :)
Zastanawiam się nad kolejnym haftem z tym samym wzorem,
 bo zamarzył mi się jeszcze woreczek zapachowy ale to już przy okazji :)

***
 Rozmawiałam ostatnio z koleżanką  i jakoś temat zszedł w kierunku hafciarskich nożyczek.
Wiadomo, że każda z haftujących dziewczyn na na ich punkcie małego fisia.
Często pokazujecie swoje zdobycze i sama zawsze się zachwycam
 nad wspaniałą różnorodnością Waszych zbiorów.
Sama posiadam małą kolekcję, choć nie ma w niej żadnych wyjątkowych okazów...
większość ogólnie dostępna na Aliexpress.
Koleżanka poprosiła o fotkę mojego zbioru...więc wklejam :)
To jest wszystko co posiadam :)
Moje ulubione to te, które umieściłam w samym środku.
Czarne nożyczki z anielskimi skrzydłami kupiłam na Ali, natomiast drugie sygnowane 
na pewno bardzo stare udało mi się kupić za przysłowiowego piątaka na targu staroci.
Czasem można upolować ciekawostki, choć ja sama zazwyczaj wypatruję naparstków:)
A może Wy pokażecie swoje hafciarskie zdobycze?
Bardzo chętnie poogladam Wasze nożyczkowe i naparstkowe zbiory:)

Sobotnie, słoneczne uściski Wam zasyłam :)
Kasia

środa, 12 lipca 2017

Bonjour Paris :-)

Dziś odrobina południowych klimatów i mały upominek,
 który przygotowałam na zamówienie koleżanki.
Komplet w romantycznym stylu dla miłośniczki paryskich klimatów.
Na pierwszy ogień poszła karteczka, do której wykonałam cieniowane,
 pastelowe kwiaty z foamiranu.
 Jak już pisałam wcześniej...jestem zakochana w tworzeniu kwiatów.
Ostatnio odkryłam suche pastele, którymi cieniuje mi się dużo lepiej niż tuszami, 
z którymi raczej już się nie polubimy ;)
 Karteczka będzie towarzyszyć pierwszej, urodzinowej wyprawie do Paryża.
Mam cichą nadzieję, że i mnie uda się kiedyś zobaczyć to magiczne miejsce:)
Długo myślałam, jaki haft wykorzystać do zrobienia obrazka,
 w końcu mój wybór padł na wzór w wieżą Eiffla,
autorstwa (jakże by inaczej ;)) Veronique Enginger.
 Wydawnictwo Les Brodeuses Parisienes,
seria La grande historie "Paris est un peeme".
Haft wykonałam na aidzie 14 dwoma nitkami mulinki i oprawiłam w ozdobną ramkę:)
 Mam nadzieję, że ten skromny komplecik będzie miłym
uzupełnieniem głównego prezentu.
Ponoć marzenia się spełniają... 
więc i ja trwam w nadziei, że kiedyś uda mi się odwiedzić ten piękny kraj:)
Dziękuję ogromnie za odwiedziny i komentarze.
Każde słowo tu pozostawione jest dla mnie motywacją do dalszej pracy.
Słonecznego dnia:)
K.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...